<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Terapia Ma Sens &#8211; Poradnia Psychologiczna Łódź</title>
	<atom:link href="https://terapiamasens.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://terapiamasens.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 30 Dec 2016 21:03:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9</generator>

<image>
	<url>https://terapiamasens.pl/wp-content/uploads/2023/08/cropped-kolor-32x32.png</url>
	<title>Terapia Ma Sens &#8211; Poradnia Psychologiczna Łódź</title>
	<link>https://terapiamasens.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Zaburzenia seksualne osób dorosłych</title>
		<link>https://terapiamasens.pl/zaburzenia-seksualne-osob-doroslych/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[terapiadmin2019]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Dec 2016 21:03:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://terapiamasens.pl/2016/12/30/zaburzenia-seksualne-osob-doroslych/</guid>

					<description><![CDATA[Sfera seksualna jest jednym z aspektów życia człowieka. Udana i satysfakcjonująca aktywność seksualna pozwala osiągnąć nie tylko przyjemność, ale również ... <a class="cz_readmore" href="https://terapiamasens.pl/zaburzenia-seksualne-osob-doroslych/"><i class="fa fa-angle-right" aria-hidden="true"></i><span>Czytaj dalej</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Sfera seksualna jest jednym z aspektów życia człowieka. Udana i satysfakcjonująca aktywność seksualna pozwala osiągnąć nie tylko przyjemność, ale również łączy się z bliskością, miłością oraz innymi elementami wzmacniającymi więzi w związku. Podobnie jak w innych obszarach funkcjonowania, także w kontekście seksualności ludzie doświadczają trudności. Przyjrzyjmy się jakie mogą być to problemy.</p>
<p style="text-align: justify;">Dysfunkcje seksualne dotyczą różnorodnej grupy zaburzeń, które skutkują niemożnością uczestniczenia w aktywności seksualnej w pożądany przez nas sposób. Mogą objawiać się poprzez spadek zainteresowania seksem, brakiem zadowolenia i satysfakcji, niedostateczną reakcję fizjologiczną np. problemy z erekcją lub niezdolnością do osiągania lub kontrolowania orgazmu.<br />
Sfera naszych reakcji seksualnych wiąże się zarówno z aspektami somatycznymi jak i psychologicznymi. W niektórych zaburzeniach jesteśmy w stanie określić czynnik odpowiedzialny za daną trudność, jednakże występują zaburzenia o mieszanej etiologii jak zaburzenia erekcji lub dyspareunia.</p>
<p style="text-align: justify;">Część dysfunkcji seksualnych dotyka w równym stopniu kobiet i mężczyzn np. brak pragnień seksualnych. W porównaniu do mężczyzn kobiety częściej zgłaszają skargi dotyczę trudności seksualnych w zakresie zainteresowania seksem oraz osiąganą satysfakcją. Problemy z orgazmem nie są rzadką skargą, a jeżeli kobieta nie może czerpać radości z seksu, to również spadaj jej zainteresowanie tą sferą. Ponadto kobieta, która zgłasza kłopot w jednej rekcji seksualnej, to prawdopodobnie występują jeszcze inne. Mężczyźni natomiast cały czas doznają pragnień seksualnych, jednakże uskarżają się na zaburzenia erekcji, zaburzenia ejakulacji.</p>
<p style="text-align: justify;">W klasyfikacji ICD-10 wyróżnia się kilka kategorii, które w różnych obszarach zajmują się zaburzeniami seksualnymi. Przyjrzyjmy się im.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Zaburzenia seksualne, które nie są spowodowane zmianami organicznymi ani somatycznymi</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">1. Brak lub utrata potrzeb seksualnych – Jest to objaw podstawowy a nie wtórny w porównaniu do innych trudności (zaburzenia erekcji, dyspareunia). Brak pragnień seksualnych powoduje zmniejszenie działań do podejmowania aktywności seksualnej, ale nie wyklucza pobudzenia lub zadowolenia z seksu.<br />
2. Awersja seksualna i brak przyjemności seksualnej – Awersja dotyczy sytuacji, w których kontakt seksualny z partnerem wzbudza silne emocje negatywne, skutkujące intensywnym lękiem, co powoduje unikanie aktywności seksualnej. Brak radosnego przeżywania natomiast wiąże się z brakiem szczęścia z seksu. Stosunek odbywa się prawidłowo, orgazm jest osiągany, jednakże brakuje przyjemności. Skarga ta jest częstsza u kobiet.<br />
3. Brak reakcji genitalnej – W przypadku mężczyzn, główną trudnością są zaburzenia erekcji uniemożliwiające podjęcie aktywności seksualnej w satysfakcjonujący sposób. Jeżeli erekcja jest prawidłowo w przypadku snu, masturbacji lub w kontakcie z inną partnerką, to przyczyna prawdopodobnie jest psychogenna. W innych okolicznościach należy poddać się badaniom czynnościowych zaburzeń erekcji lub sprawdzić reakcję na pomoc psychoterapeutyczną. Kobiety najczęściej doświadczają suchości pochwy, której przyczyna może być psychogenna lub somatyczna (np. infekcja, obniżony poziom estrogenów).<br />
4. Zaburzenia (dysfunkcja) orgazmu – Orgazm w ogóle nie występuje lub pojawia się ze znacznym opóźnieniem. Jeżeli problem pojawia się tylko w określonych okolicznościach, to przyczyna jest prawdopodobnie psychogenna. W przypadku stałej trudności należy sprawdzić inne czynniki np.: fizyczne oraz ocenić, czy zaburzenie wycofuje się po oddziaływaniach terapeutycznych. Zaburzenia orgazmu częściej zgłaszają kobiety niż mężczyźni.<br />
5. Wytrysk przedwczesny &#8211; Rozpoznanie pojawia się w sytuacji, w której wytrysk pojawia się wcześniej oraz wbrew woli mężczyzny. Problem ten może wiązać się ze stanami zapalnymi, zaburzonymi relacjami partnerskimi, cukrzycą, uwarunkowaniami masturbacyjnymi, lękami, nadwrażliwością żołędzi członka na tle neuronalnym.<br />
6. Pochwica nieorganiczna &#8211; Pochwica jest dolegliwością, która objawia się skurczem mięśni otaczających pochwę, powodującym zamknięcie wejścia do pochwy. Skurcz ten jest niezależny od woli kobiety. Skutkiem skurczu jest brak możliwości odbycia prawidłowej aktywności seksualnej. Wśród przyczyn tego problemu upatruje się: trudne relacje partnerskie, lęki, urazy seksualne.<br />
7. Dyspareunia nieorganiczna – Jest to ból w czasie stosunku. Zaburzenie występuje zarówno u kobiet jak i u mężczyzn. Nierzadko jej występowanie jest związane z miejscowymi, zmianami, które należy objąć odpowiednim leczeniem. W niektórych okolicznościach nie można ustalić wyraźnej przyczyny, w takich okolicznościach duży wpływ odgrywają czynniki emocjonalne.<br />
8. Nadmierny popęd seksualny – Problem nadmiernego popędu w pewnych okresach życia jest odczuwalny dla kobiet i mężczyzn np.: okres dorastania, okres młodości. Wraz z upływem czasy problem może zostać wygaszony. Nadmierny popęd seksualny może być jednak objawem wtórnym do innych zaburzeń np.: zaburzeń afektywnych lub na wczesnym etapie otępienia. W takich okolicznościach należy ustalić pierwotną przyczynę trudności.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Zaburzenia identyfikacji płciowej</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">1. Transseksualizm – Pragnienie życia i uzyskania akceptacji jako osoba płci przeciwnej niż wskazują na to aktualne anatomiczne uwarunkowania. W takich okoliczności pojawia się chęć zmiany swojej płci za pomocą zabiegów hormonalnych i chirurgicznych w celu upodobnienia swojego ciała do pożądanej płci.<br />
2. Transwestytyzm o typie podwójnej roli – Osoba ubiera się w stroje płci przeciwnej w celu uzyskania zadowolenia z chwilowych doświadczeń bycia osobą innej płci. W tym zaburzeniu nie ma pragnienia zmiany płci na stałe.<br />
3. Zaburzenia identyfikacji płciowej w dzieciństwie – zaburzenie to występuje rzadko i pojawia się w okresie wczesnego dzieciństwa, zawsze przed pokwitaniem. Cechuje się silnym i utrwalonym brakiem zadowolenia z własnej płci, oraz chęcią bycia osobą płci przeciwnej. Objawia się podejmowaniem zachowań niezgodnych ze swoją płcią. Ze względu na rzadkość występowania i charakter objawowy podobny do innych zaburzeń, na co należy zwrócić dużą uwagę.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Zaburzenia preferencji seksualnych</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">1. Fetyszyzm – Potrzeba posiadania odpowiednich obiektów, bodźców w celu osiągnięcia pobudzenia lub satysfakcji seksualnej np.: obecność skórzanych butów, określonego typu bielizny.<br />
2. Transwestytyzm fetyszystyczny – Zakładanie strojów płci przeciwnej w celu osiągnięcia podniecenia seksualnego.<br />
3. Ekshibicjonizm – Zazwyczaj występuje u heteroseksualnych mężczyzn, polega na publicznym obnażaniu się z bezpiecznej odległości dorosłym lub dorastającym kobietom.<br />
4. Oglądactwo – Powracająca i trwała tendencja do podglądania osób przebierających się lub uprawiających seks, prowadzi to do podniecenia seksualnego i masturbacji.<br />
5. Pedofilia – Preferencja seksualna osoby dorosłej wobec dzieci w wieku przedpokwitaniowym lub wczesnopokwitaniowym. Dużo częściej występuje u mężczyzn niż u kobiet.<br />
6. Sadomasochizm – Preferowanie zachowań seksualnych, w których występują: zniewolenie, upokorzenie, zadawanie bólu. Jeżeli osoba woli być ofiarą, wówczas mówimy o masochizmie, jeżeli jest sprawcą, to jest to sadyzm. Często osoba doznaje pobudzenia seksualnego mieszając zachowania z obydwu kategorii.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Zaburzenia psychologiczne i zaburzenia zachowania związane z rozwojem i orientacją seksualną</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">1. Zaburzenia dojrzewania seksualnego – Wiąże się z cierpieniem osoby, która nie jest pewna własnej tożsamości lub orientacji seksualnej. Może skutkować występowaniem silnego lęku lub depresji. Najczęściej przypada na okres młodzieńczy, w którym osoba nie jest w stanie określić czy bliższa jest orientacja homoseksualna, heteroseksualna czy biseksualna.<br />
2. Orientacja seksualna niezgodna z ego (ego-dystoniczna) – Zarówno identyfikacja płciowa jak i preferencje seksualne nie wzbudzają wątpliwości, jednakże ze względu na współistniejące zaburzenia psychiczne i zachowania osoba dąży do zmiany płci.<br />
3. Zaburzenia związków seksualnych – Trudności w identyfikacji płciowej lub ustaleniu preferencji seksualnej co skutkuje brakiem możliwości nawiązania i utrzymania relacji z partnerem seksualnym.</p>
<p style="text-align: justify;">Sfera życia seksualnego człowieka jest bardzo obszerna i wieloczynnikowa. Występowanie zaburzeń na tle seksualnym może być spowodowane czynnikami psychicznymi, trudnymi relacjami z parterem, a także same dysfunkcje seksualne mogą doprowadzić do innych kłopotów natury relacyjnej i psychicznej. Warto zwrócić uwagę, że życie seksualne łączy się z innymi czynnikami na zasadzie podwójnego wiązania, może być zarówno przyczyną jak i skutkiem pojawiających się trudności. Oprócz samych zaburzeń seksualnych należy podkreślić, że aktywność seksualna i seks są ważnymi elementami wspierającymi satysfakcjonujący związek między ludźmi. W czasie pełnego aktu seksualnego mogą zostać zaspokojone potrzeby bezpieczeństwa, bliskości, intymności, akceptacji, miłości połączone z doznaniem silnej przyjemności. Utrzymywanie odpowiednich relacji seksualnych, angażowanie się w seks nie tylko na poziomie przyjemności, ale również w aspektach miłości, pewnej duchowości znacząco wzmacnia parterów jaki i związek, który tworzą.</p>
<p style="text-align: justify;">Trudności seksualne spowodowane czynnikami psychicznymi i somatycznymi podlegają skutecznemu leczeniu. W zależności od rodzaju zaburzenia oferowane są metody łagodzące problem lub gwarantujące całkowite wyleczenie (np. pochwica). Jakość życia seksualnego może ulec znaczącej poprawia, jeżeli zdecydujemy się odwiedzić gabinet seksuologa, psychoterapeuty.</p>
<p style="text-align: justify;">Zdajemy sobie sprawę, że mówienie o seksualności oraz o problemach związanych z seksem jest dla wielu osób bardzo trudne. Przełamanie lęku, wstydu wydaje się niemożliwe co powoduje, że część osób cierpi wiele lat np.: gabinet seksuologa odwiedziła kobieta dopiero po 20 latach nieudanego pożycia seksualnego. Podczas pierwszej wizyty dowiedziała się, że problem, z którym przychodzi dotyka również inne kobiety, że pochwica jest uleczalna. Co więcej przekonała się, że w trakcie wizyty nie została oceniona, wyśmiana, skrzywdzona, lęk i wstyd opadał wraz z upływającym czasem wizyty.<br />
Gabinet profesjonalnego seksuologa, psychoterapeuty to miejsce bezpieczne, w którym oferowana jest pomoc, szacunek, dyskrecja. Jeżeli boli nas ząb po prostu idziemy do dentysty, podobnie potraktujmy kwestie seksu i nie zwlekajmy zgłośmy się do specjalisty.</p>
<p style="text-align: justify;">Zadanie finansowane ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-407" src="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg" alt="npz_logo_rgb" width="499" height="174" /></a></p>
<hr />
<p style="text-align: right;">Autor: Michał Stokwisz</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Materiały:</strong></p>
<ol>
<li style="text-align: justify;"><a href="http://www.psychoterapia.org/zaburzenia-seksualne" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zaburzenia seksualne. To problem nie tylko w medycynie.</a></li>
<li style="text-align: justify;"><a href="http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia/50-artykuly/959-problemy-seksualne-w-psychoterapii.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Problemy seksualne w psychoterapii. </a></li>
<li style="text-align: justify;"><a href="http://www.pcts.com.pl/dysfunkcje-seksualne-i-zaburzenia-popedu-plciowego-impotencja-awersja-dyspareunia-nimfomania-zaburzenia-orientacji-seksualnej" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Dysfunkcje seksualne i zaburzenia popędu płciowego: impotencja, awersja, dyspareunia, nimfomania, zaburzenia orientacji seksualnej.</a></li>
<li style="text-align: justify;">Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10. 2000 r..</li>
</ol>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Seksualizacja dzieci, edukacja seksualna</title>
		<link>https://terapiamasens.pl/seksualizacja-dzieci-edukacja-seksualna/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[terapiadmin2019]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Dec 2016 19:19:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://terapiamasens.pl/2016/12/28/seksualizacja-dzieci-edukacja-seksualna/</guid>

					<description><![CDATA[Współczesne media wykorzystują wiele metod oddziaływania i różnorodnych treści, aby przyciągnąć naszą uwagę.Wśród nich coraz więcej przekazów dotyczy seksualności. Do ... <a class="cz_readmore" href="https://terapiamasens.pl/seksualizacja-dzieci-edukacja-seksualna/"><i class="fa fa-angle-right" aria-hidden="true"></i><span>Czytaj dalej</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;"><strong>Współczesne media wykorzystują wiele metod <span style="font-size: 12pt;">oddziaływania</span> i różnorodnych treści, aby przyciągnąć naszą uwagę.</strong>Wśród nich coraz więcej przekazów dotyczy seksualności. Do elementów negatywnie wpływających na rozwój psychospołeczny dzieci i młodzieży należą materiały seksualizujące &#8211; koncentrujące się na seksualności w bardzo wąskim, konkretnym znaczeniu.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Seksualizacja</strong></p>
<p>Kwestia seksualności w przekazie medialnym stała się ważnym tematem, który podjęli także psychologowie. Zauważono wzrost treści medialnych, w których kobiety są przedstawiane jako obiekty seksualne. Szczególnie jest to widoczne w reklamach oraz teledyskach muzycznych, w których panie prezentowane są w sposób roznegliżowany i dwuznaczny. Niepokojące zjawisko seksualizacji jest bardziej dotkliwe dla dziewczynek i młodych kobiet, ponieważ media głoszą prosty przekaz „rozbierz się, bądź seksowna” otrzymasz, to czego potrzebujesz, „będziesz fajna”. Wpływ takiego przekazu negatywnie oddziaływuje na rozwój dzieci. Może je odwrażliwiać na treści seksualne i sprzyjać nadużyciom, budować przekonanie, że norma społecznego funkcjonowania i wartości człowieka opierają się na atrakcyjności fizycznej. Ponadto należy zwrócić uwagę na dwa inne elementy towarzyszące seksualizacji: po pierwsze dzieci i młodzież nie do końca rozumieją, dlaczego media zachęcają do „bycia seksowną” i jakie to ma konsekwencje. Po drugie osoby dorosłe nie potrafią kontrolować treści do których mają dostęp ich pociechy, a co ważniejsze z reguły nie umieją rozmawiać z nimi na temat seksu i seksualności.</p>
<p>O seksualizacji mówimy wtedy, gdy wartość osoby wynika z jej atrakcyjności seksualnej lub zachowania w stopniu, który wyklucza inne cechy. W takim przypadku powstaje specyficzna norma traktowania i postrzegania osoby wyłącznie poprzez wąski, seksualny aspekty atrakcyjności fizycznej. Prowadzi to do uprzedmiotowienia osoby, która przestaje być traktowana, jako ktoś zdolny do własnych niezależnych decyzji i działań.</p>
<p><span style="font-size: 12pt;"><strong>Konsekwencje seksualizacji</strong></span></p>
<p>Seksualizacja niesie ze sobą ryzyko negatywnych konsekwencji, wśród których znajdują się:</p>
<ul style="text-align: left;">
<li>Koncentracja na wyglądzie i atrakcyjności fizycznej.</li>
<li>Podążanie, za kulturowo wyznaczonymi, często nierealnymi standardami piękna.</li>
<li>Poczucie wstydu i złego samopoczucia wynikające z niespełnienia standardów atrakcyjności.</li>
<li>Uczucie niepokoju związane z kontrolowaniem zachowań pielęgnujących własny wizerunek.</li>
<li>Zaniepokojenie związane z eksponowaniem własnego ciała, które podlega ocenie otoczenia.</li>
<li>Większe ryzyko wystąpienia zaburzeń odżywiania, niskiego poczucia własnej wartości lub nastojów depresyjnych, depresji.</li>
<li>Seksualizacji sprzyja prezentowanie mężczyznom określonego ideału kobiety, który jest niezgodny z rzeczywistością. Zwiększa to ryzyko braku satysfakcji ze związku i zadowolenia z atrakcyjności partnerki.</li>
</ul>
<p style="text-align: left;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Przeciwdziałanie seksualizacji</strong></span></p>
<p>Warto podjąć działania, które będą chronić dzieci i młodzież przed wpływem seksualizujących przekazów medialnych. Można to osiągnąć poprzez:</p>
<ul style="text-align: left;">
<li style="text-align: justify;">Zwiększenie świadomości rodziców i opiekunów na temat seksualizacji i jej konsekwencji na rozwój dzieci i młodzieży.</li>
<li style="text-align: justify;">Naukę dzieci umiejętnego korzystania z mediów.</li>
<li style="text-align: justify;">Rozwijanie krytycznego myślenia, które będzie sprzyjać refleksji nad przyjmowanymi treściami. Osoba młoda przestanie być biernym odbiorcą przekazów medialnych.</li>
<li style="text-align: justify;">Dostęp do zajęć pozalekcyjnych, sportowych, które przenoszą uwagę z „wyglądu” na „możliwości” ciała. Dzieci, które mogą sprawdzić się w zmaganiach sportowych mogą rozwijać inną koncepcję siebie, która nie łączy poczucia własnej wartości wyłącznie z atrakcyjnością fizyczną.</li>
</ul>
<p style="text-align: left;">Rodzice mogą wspierać dzieci i młodzież w odkrywaniu, jakie przekazy kulturowe są seksualizujące. Dzięki temu dorośli mogą rozwijać u swoich pociech uważność i krytyczne spojrzenia na rozpowszechnione, uprzedmiotowiające treści seksualne.</p>
<p>Osoby zainteresowane pogłębioną analizą problemu zachęcamy do lektury:<br />
<a href="http://www.twojasprawa.org.pl/dokumenty/RaportAPA-polski.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">1. Raport Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego (APA) na temat seksualizacji dziewcząt.</a><br />
<a href="http://www.twojasprawa.org.pl/dokumenty/Lettingchildrenbechildren-polski.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">2. Niezależny Raport Ministerstwa Edukacji Wielkiej Brytanii na temat komercjalizacji i seksualizacji dzieciństwa.</a><br />
<a href="http://www.twojasprawa.org.pl/dokumenty/Raport-konferencja.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">3. Raport Stowarzyszenia Twoja Sprawa „Odebrana Niewinność” dotyczący seksualizacji kobiet i dziewcząt we współczesnej kulturze. </a></p>
<p><span style="font-size: 12pt;"><strong>Rozmowa z dr Karoliną Kossakowską psychologiem, wykładowcą akademickim Uniwersytetu Łódzkiego.</strong></span></p>
<p style="text-align: left;"><strong>Badania wskazuję, że około 75% wiedzy na temat seksu ludzie czerpią z Internetu. Czy z perspektywy gabinetu psychologicznego widać podobną tendencję? Skąd czerpiemy wiedzę na temat seksu?</strong></p>
<p><em>Raczej tak, tzn. rzeczywiści Internet jest dla wielu osób, szczególnie dla młodzieży „bezpiecznym” miejscem poszukiwania informacji. Bezpieczeństwo rozumiem tu jako komfortową dla wielu nastolatków (i nie tylko) sytuację, w której nie muszą się wstydzić zadawać pytania (wyszukiwarka przyjmie wszystko). Nie musi obawiać się reakcji osoby pytanej i otoczenia np. czy rodzice nie nakrzyczą, że interesuję się seksualności, a rówieśnicy nie wyśmieją, że jeszcze „tego nie wiem”. Choć oczywiście z prawdziwym bezpieczeństwem w temacie poszukiwania informacji o seksie Internet ma niewiele wspólnego.</em></p>
<p><strong>Dość często można spotkać się ze stanowiskiem, że seksualność, zainteresowanie seksualnością „pojawia się”. To tak, jakby przez pewien określony czas nic się nie działo i nagle wystąpiło. Badania wskazują, że człowiek jest istotą seksualną od okresu prenatalnego do starości, czy rzeczywiście tak jest?</strong></p>
<p><em>Oczywiście, jesteśmy istotami seksualnymi od dnia narodzin. A rozwój psychoseksualny jest tak samo istotny jak emocjonalny, intelektualny czy fizyczny. Co więcej, wszystkie idą ze sobą w parze. Czasami rodzice, zwłaszcza rodzice tych najmłodszych dzieci, zapominają o tym, albo boją się zaakceptować ten fakt. To że jesteśmy istotami seksualnymi od momentu przyjścia na świat wiąże się bowiem z tym, że tę seksualność jakoś przejawiamy. Tymczasem często trudno jest uznać np. zachowania masturbacyjne u małych dzieci za coś „normalnego”, choć najczęściej do pewnego okresu jest to właśnie objaw normalności w rozwoju seksualnym.</em></p>
<p><strong>Rozmowy o seksualności człowieka wydają się dość trudne dla większości osób. Kto powinien zaspokoić ich potrzebę wiedzy?</strong></p>
<p><em>Jestem przekonana, że najlepszym źródłem są rodzice. Pod warunkiem, że robią to mądrze i nie mijają się z prawdą. Często jednak rodzice z różnych powodów nie podejmują się rozmów z dziećmi na temat seksu, dlatego to szkoła powinna zaspokoić głód wiedzy w tym zakresie. Tyle, że znów – powinna to zrobić mądrze, obiektywnie, bez indoktrynacji w żadną stronę, czyli poprzez osobę, która jest do tego przygotowana. Która ma wiedzę, w tym wiedzę z zakresu prawidłowości rozwoju psychoseksualnego i nie będzie bała się pytań, które uczniowie zadadzą. Taka, która w fachowy, nie wulgarny, nie nasycony niepotrzebnymi emocjami sposób wyjaśni dzieciom i młodzieży to, czego potrzebują i chcą wiedzieć. Proszę zwrócić uwagę, że jeśli zaspokoimy dziecięcą ciekawość zamiast budować nad tematem seksu aurę tajemniczości, to opadnie napięcie związane z niepokojami i domysłami i dzieci nie będą musiały szukać informacji w innych źródłach.</em></p>
<p><strong>Istnieje potrzeba rozmawiania z dziećmi i młodzieżą o życiu seksualnym, ponieważ zadają pytania, ciekawi ich to. Nie zawsze rodzice są gotowi o tym mówić. Jakie są najczęstsze blokady, problemy rodziców w tym zakresie? </strong></p>
<p><em>Myślę, że wielu z nich boi się, że kiedy poruszą z dziećmi temat seksualności, to zachęcą je do większych i bardziej intensywnych dociekań w sprawie seksu, aktywności seksualnej. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie – u dziecka które otrzymało rzetelną, prawdziwą odpowiedź, napięcie wynikające z niewiedzy połączonej z ciekawością po prostu opada. Rodzicom trudno w to uwierzyć i zaakceptować. </em><br />
<em> Inne powody, dla których rodzicom tak trudno rzetelnie odpowiadać na pytania dzieci dotyczące seksu to brak własnych pozytywnych wzorców jak to robić, brak znajomości terminologii, która nie jest wulgarna albo infantylna, tak, że dziecko jest na nią albo „za małe” albo „za duże”.</em></p>
<p><strong>Wyobraźmy sobie idealny scenariusz wyjaśniania dziecku czym jest życie seksualne? Czy sposób rozmawiania z dzieckiem, będzie różnić się w zależności od wieku? </strong></p>
<p><em>Jasne, że tak. W każdym razie powinien. Pewne zasady są jednak uniwersalne: należy bezwzględnie mówić prawdę, czyli bocian powinien odlecieć do ciepłych krajów raz na zawsze, najlepiej z kapustą w dziobie J. W dobie Internetu rodzice/edukatorzy muszą mówić prawdę, bo jeśli staną się dla dziecka niewiarygodni ono już nigdy nie przyjdzie rozmawiać na intymne tematy. Należy podawać jedynie kluczowe informacje, tzn. nie ma potrzeby wprowadzania dodatkowych wątków. Kiedy dziecko będzie ich ciekawe – przyjdzie i zapyta (jeśli uzna, że warto!). Nie ma też potrzeby wykraczać poza obręb pytania. Tu zawsze jako przykład podaję treść zasłyszanej rozmowy pomiędzy mamą i jej ok. 6-letnim synem:  </em><br />
<em> „ &#8211; Mamo, a jak ja wyszedłem z brzuszka na świat? </em><br />
<em> &#8211; zacznijmy może od tego, jak się tam Piotrusiu znalazłeś&#8230;”</em></p>
<p><strong>Dzieci i młodzież w różnych etapach życia podejmują różne zachowania związane z seksualnością, część z nich mieści się w normie, ale mimo to wzbudzają obawy rodziców. Jakie są najczęstsze obawy rodziców w tym zakresie?</strong></p>
<p><em>To trochę zależy od własnych doświadczeń rodziców związanych z kształtowaniem się ich seksualności oraz od ich przekonań na temat seksu. Rodziców małych dzieci najczęściej niepokoi sytuacja, w której maluchy dotykają swoich genitaliów, zwłaszcza jeśli przyjmuje to postać zachowań autoerotycznych, czyli masturbacji. Trudno im też często zaakceptować, że usilne próby sprawdzenia co koleżanka ma pod bielizną podejmowane przez kilkulatka nie oznaczają, że ich dziecko jest „zboczone”, ale raczej, że rozwija się prawidłowo, a wymienione zachowania wynikają z ciekawości poznawczej. </em></p>
<p><em> W przypadku nastolatków największe obawy rodziców związane są oczywiście z inicjacją seksualną, przed którą niektórzy chcieliby uchronić swoje pociechy co najmniej do &#8222;30 roku życia&#8221;. Stąd strach i panika w reakcjach rodziców, kiedy dorastająca córka wyznaje, że całowała się ze swoich chłopakiem i chce z nim jechać na wakacje pod namiot. Tymczasem należy się cieszyć, że ona w ogóle się takimi doświadczeniami dzieli z rodzicami, i mieć świadomość, że każda niewłaściwa (tj. krytykująca, karząca, nieakceptująca itp.) reakcja zmniejsza szansę, że dziewczyna zdecyduje się porozmawiać przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu współżycia.</em></p>
<p><strong>Nierzadko zdarza się, że dziecko podejmuje zachowanie dotyczące sfery seksualnej, co w takiej sytuacji robić? Ukarać, stosować zakazy? Jak reagować?</strong></p>
<p style="text-align: left;"><em>Przede wszystkim nie panikować! A także nie karać i nie zakazywać, bo najczęściej odnosi to odwrotny skutek. W przypadku zachowań seksualnych, np. autoerotycznych u małego dziecka najlepiej odwrócić jego uwagę od danej czynności, proponując inne ciekawe zajęcie. Jeśli masturbacja ma charakter rozwojowy minie ok. 6-7 roku życia. Trochę więcej pracy czeka nas w przypadku masturbacji eksperymentalnej, którą cechuje silna potrzeba doświadczania nowych stymulacji i której celem jest sam eksperyment a nie przyjemność. Niesie ona ze sobą niebezpieczeństwo, że dziecko może użyć do masturbacji różnych, także niebezpiecznych przedmiotów.  W takiej sytuacji najprawdopodobniej należy zapewnić dziecku dostęp do nowych ciekawych bodźców np.: nowa zabawa, gra, wycieczka, aktywność fizyczna, działanie w grupie itp. Masturbacja instrumentalna to z kolei zachowania autoerotyczne, których celem jest zaspokojenie innych, poza seksualnych, potrzeb, np. potrzeby bezpieczeństwa. Jeśli masturbacja służy obniżeniu napięcia i redukcji stresu może przybrać formę nałogu i wówczas staję się tym co wymaga leczenia/pomocy. Należy tu zwrócić uwagę na poza seksualny problem leżący u podstaw zachowania dziecka.</em></p>
<p><strong>Skąd jednak rodzice mają wiedzieć, czy masturbacja ich kilkulatka jest rozwojowa, eksperymentalna czy instrumentalna?</strong></p>
<p><em>Z obserwacji dziecka. Z zainteresowania jego światem, jego przeżyciami. Wtedy łatwiej im będzie zobaczyć np. czy dziecko dotyka swoich narządów płciowych z regularnością, a może w konkretnych sytuacjach. Albo zawsze, kiedy się boi. Kiedy już wiedzą, że wizyta u specjalisty raczej nie jest potrzebna, ważne, by nie zawstydzali dziecka z powodu jego zachowania, nie oceniali, nie wpędzali w poczucie winy. Nie jest to jednak równoznaczne z brakiem reakcji. Najlepiej po prostu powiedzieć dziecku jakie zachowania są w porządku, a jakie nie, tak samo, jak wyjaśniamy zasady przechodzenia przez ulicę np. dziecko, które nagminnie podgląda rodziców i/lub rówieśników mogłoby usłyszeć: „są takie sytuacje, kiedy chcemy być sami i kiedy inni chcą być sami – nie należy ich podglądać”.</em></p>
<p style="text-align: left;">Zadanie finansowane ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.</p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg"><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-407" src="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg" alt="npz_logo_rgb" width="499" height="174" /></a></p>
<hr />
<p style="text-align: right;">Autor: Michał Stokwisz</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Materiały:</strong></p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://www.twojasprawa.org.pl/dokumenty/RaportAPA-polski.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">1. Raport Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego (APA) na temat seksualizacji dziewcząt.</a></p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://www.twojasprawa.org.pl/dokumenty/Lettingchildrenbechildren-polski.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">2. Niezależny Raport Ministerstwa Edukacji Wielkiej Brytanii na temat komercjalizacji i seksualizacji dzieciństwa.</a></p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://www.twojasprawa.org.pl/dokumenty/Raport-konferencja.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">3. Raport Stowarzyszenia Twoja Sprawa „Odebrana Niewinność” dotyczący seksualizacji kobiet i dziewcząt we współczesnej kulturze.</a></p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://rebelya.pl/post/3684/odebrana-niewinnosc-seksualizacja-kobiet-i-dzie" target="_blank" rel="noopener noreferrer">4. &#8222;Odebrana niewinność. Seksualizacja kobiet i dziewcząt w mediach i reklamie&#8221;. Czas przerwać milczenie.</a></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Uzależnienia &#8211; Alkoholizm, zaburzenia behawioralne</title>
		<link>https://terapiamasens.pl/uzaleznienia-alkoholizm-zaburzenia-behawioralne/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[terapiadmin2019]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Dec 2016 20:28:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://terapiamasens.pl/2016/12/23/uzaleznienia-alkoholizm-zaburzenia-behawioralne/</guid>

					<description><![CDATA[Mówiąc o uzależnieniu najczęściej mamy na myśli osoby uzależnione od alkoholu oraz narkotyków. Rzeczywistość pokazuje jednak, że uzależnić można się ... <a class="cz_readmore" href="https://terapiamasens.pl/uzaleznienia-alkoholizm-zaburzenia-behawioralne/"><i class="fa fa-angle-right" aria-hidden="true"></i><span>Czytaj dalej</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Mówiąc o uzależnieniu najczęściej mamy na myśli osoby uzależnione od alkoholu oraz narkotyków. Rzeczywistość pokazuje jednak, że uzależnić można się praktycznie od wszystkiego, a kwestia uzależnień nie ogranicza się jedynie do substancji psychoaktywnych (alkohol, narkotyki, nikotyna). Coraz częściej mówi się o uzależnieniach behawioralnych (ang. behavior lub behaviour – zachowanie). Do najpopularniejszych uzależnień związanych z zachowaniem zaliczamy: patologiczny hazard, uzależnienie od komputera/ sieci internetowej, zakupoholizm, pracoholizm, uzależnienie od seksu/ pornografii, ćwiczeń fizycznych, telefonu komórkowego oraz kompulsywne objadanie się. W niniejszym artykule przyjrzymy się obu tym rodzajom uzależnienia.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Uzależnienie od substancji psychoaktywnych</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Nadużywanie i uzależnienie od substancji psychoaktywnych jest problemem społecznym i prawnym, którego negatywne konsekwencje znacznie przewyższają te związane z jakimkolwiek innym zaburzeniem psychicznym. Szacuje się, że w Polsce jest ponad 100 tys. osób uzależnionych od różnego rodzaju narkotyków. Alkoholu natomiast nadużywa ok. 15% dorosłej populacji, z czego w sposób szkodliwy pije ok 2,5 mln osób, a uzależnionych od alkoholu jest ok 800 tys. osób. Mechanizmy uzależnienia możemy rozpatrywać z punktu widzenia: biologii, psychologii oraz socjologii. Współczesna wiedza z zakresu każdej z tych dziedzin nauki dostarcza nam informacji mówiących, iż mechanizmy rozwoju uzależnienia są praktycznie takie same dla wszystkich substancji. Podobne mechanizmy dotyczą również uzależnień behawioralnych. Zważając na podobieństwo w rozwoju i przebiegu uzależnienia oraz na powszechność występowania, kwestię uzależnienia od substancji psychoaktywnych omówię z punktu widzenia alkoholizmu.</p>
<p style="text-align: justify;">Wyróżniamy dwie kategorie medyczne dotyczące nadużywania alkoholu: picie szkodliwe oraz uzależnienie od alkoholu.<br />
<strong>Picie szkodliwe</strong> polega na utrzymywaniu przez co najmniej 12 miesięcy wzorca picia, powodującego wyraźne szkody na zdrowiu fizycznym i psychicznym, który może prowadzić do niesprawności lub mieć wpływ na relacje z innymi ludźmi.<br />
W przypadku <strong>uzależnienia od alkoholu</strong> picie staje się czynnością dominującą nad pozostałymi zachowaniami, które w przeszłości miały dla osoby uzależnionej jakąś wartość. Aby móc zdiagnozować uzależnienie od alkoholu należy rozpoznać szereg objawów fizjologicznych, behawioralnych oraz poznawczych:</p>
<ol>
<li style="text-align: justify;">Głównym objawem uzależnienia jest silne, a czasem przemożne pragnienie lub poczucie przymusu napicia się. Jest to tzw. głód alkoholowy.</li>
<li style="text-align: justify;">Osoba uzależniona traci kontrolę nad piciem alkoholu. Brak kontroli wyraża się na trzy sposoby. Po pierwsze takiej osobie trudno jest uniknąć rozpoczęcia picia. Po drugie, kiedy już zacznie pić, to nie potrafi przestać lub przekracza wcześniej przyjętą granicę („Kochanie, tylko jedno piwko”). Po trzecie podejmuje nieskuteczne próby zmniejszenia lub kontrolowania picia.</li>
<li style="text-align: justify;">Gdy osoba uzależniona ogranicza lub przerywa picie alkoholu występują fizjologiczne objawy zespołu abstynencyjnego do których należą: drżenie mięśniowe, nadciśnienie tętnicze, nudności, wymioty, biegunka, bezsenność, rozszerzenie źrenic wysuszenie śluzówek, wzmożona potliwość, zaburzenia snu, niepokój, drażliwość, lęki, padaczka poalkoholowa, halucynacje wzrokowe i słuchowe oraz majaczenie. Ponowne spożycie alkoholu łagodzi lub niweluje te objawy. Najczęściej jednak osoba uzależniona nie doprowadza do wystąpienia tych symptomów kontynuując nieprzerwanie picie.</li>
<li style="text-align: justify;">U osób uzależnionych dochodzi do zwiększenia (zwłaszcza w początkowych fazach uzależnienia) tolerancji na alkohol. Dotychczasowa porcja alkoholu przestaje wywoływać określony efekt (stan euforii, relaksu, upojenia), konieczne jest więc jej zwiększenie w celu jego osiągnięcia – efekt tzw. „mocnej głowy”.</li>
<li style="text-align: justify;">Koncentracja uwagi na potrzebie zdobycia i napicia się alkoholu. Zaniedbywanie przy tym innych przyjemności i zainteresowań.</li>
<li style="text-align: justify;">Ostatnim objawem uzależnienia od alkoholu jest kontynuowanie picia pomimo oczywistych negatywnych konsekwencji (problemów zdrowotnych, rodzinnych, konfliktów z prawem, utraty znajomych, pracy itp.).</li>
</ol>
<p style="text-align: justify;">Oprócz wyżej wymienionych kryteriów diagnostycznych, osoba uzależniona od alkoholu może również spełniać kryteria innych chorób psychicznych. Często u tej samej osoby obserwuje się depresję, zaburzenia lękowe oraz przyjmowanie innych substancji psychoaktywnych (np. palenie papierosów).</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Dlaczego ludzie sięgają po alkohol?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Jest wiele powodów, dla których ludzie piją alkohol: chcą się odstresować, czuć swobodnie w towarzystwie, by lepiej sypiać, mieć więcej odwagi, uśmierzyć ból, zdobyć akceptację grupy, z ciekawości itp. Lista powodów jest nieskończenie długa, a przedstawienie ich wszystkich wydaje się wręcz niemożliwe. Niemniej, warto przyjrzeć się wszystkim tym powodom i podjąć próbę ich pogrupowania. W ten sposób możemy stwierdzić, że mamy do czynienia z następującymi źródłami sięgania po alkohol: fizjologicznym (np. zwalczanie bólu, napięcia), psychologicznym (z przygnębienia, ze szczęścia, ze zdenerwowania), socjologicznym (tradycja kulturowa związana z piciem, w celu bycia zaakceptowanym przez grupę itp.). Można też wyróżnić picie manipulacyjne, kiedy osoba używa alkoholu jako narzędzia do osiągnięcia określonych celów np. picie na imprezach związanych z wykonywaną pracą.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 12pt;">Fazy uzależnienia od alkoholu</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Uzależnienie nie jest chorobą, która pojawia się nagle. Droga do uzależnienia zazwyczaj trwa wiele lat i jest związana z przejściem przez tzw. fazy uzależnienia.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Faza 1</strong>: Picie towarzyskie – Na tym etapie mamy do czynienia z konwencjonalnym stylem picia: „dla towarzystwa”. Osoba zaczynająca przygodę z alkoholem zaczyna coraz częściej dostrzegać jego pozytywne aspekty. Picie wywołuje przyjemne doznania fizyczne i psychiczne. Powoduje lepsze samopoczucie, poprawia nastrój, dodaje odwagi. W tej fazie dochodzi również do nabrania ochoty do częstszego picia oraz do wzrostu tolerancji. Wszyscy znamy określenie „mocna głowa”. Jak na ironię często jest to cecha pożądana w naszej kulturze, a dla wielu osób powód do dumy.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Faza 2</strong>: Ostrzegawcza – Osoba będąca w tej fazie coraz częściej szuka okazji do picia. Tworzy sposobności, aby móc się napić. Organizuje imprezy, spotkania towarzyskie itp. Inicjuje wypijanie następnych kolejek. Po alkoholu polepsza się jej samopoczucie, rośnie pewność siebie, staje się „duszą towarzystwa”. Alkohol sprawia, że osoba odczuwa ulgę i uwalnia się od napięć. Często zdarza się, że rozpoczęte picie kończy się tzw. „urwaniem filmu”, „zgonem”. W tej fazie dochodzi do rozwinięcia się niepokojącego zjawiska jakim jest picie w samotności, w ukryciu przed bliskimi. Zdarza się również często pić od samego rana na kaca („klin”).</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Faza 3</strong>: Krytyczna – W tej fazie u osoby pijącej pojawia się poczucie winy („kac moralny”). Picie od rana, w celu uniknięcia nieprzyjemnych konsekwencji wieczornego picia, zaczyna przynosić ulgę i powtarza się coraz częściej. Zaczynają się rozwijać konflikty rodzinne, małżeńskie, koleżeńskie. Osoba pijąca zaniedbuje swoich bliskich. Wzrasta agresywność i dochodzi do konfliktów z prawem. Pojawiają się częste nieobecności w pracy i zaniedbywania innych obowiązków. Osoba usprawiedliwia swoje picie licznymi okazjami „wszyscy pili&#8230; to były urodziny&#8230; miałem im odmówić? W tym kraju wszyscy piją”. Dochodzi do zaniedbywania swojego wyglądu i zdrowia. Występują zaburzenia popędu seksualnego. Wpadanie w ciągi alkoholowe, które są przeplatane okresami całkowitej abstynencji w celu poprawy zdrowia i udowodnienia sobie i innym silnej woli „Widzicie potrafię nie pić, a wy mówicie, że jestem alkoholikiem”. Osoba pijąca składa przysięgi. Obiecuje, że już nie będzie pić. Jest to szczególnie przykre dla osób, które są adresatami tych obietnic, ponieważ wierzą w poprawę sytuacji. Osoba pijąca niestety najczęściej nie potrafi spełnić tej obietnicy. Tutaj należy podkreślić, iż nie jest to wynikiem złej woli pijącego. Na tym etapie uzależnienia, choroba osiąga poziom, który uniemożliwia zaprzestanie picia bez specjalistycznej pomocy. U chorego pojawia się poczucie pustki, bezradności, nierzadko depresja.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Faza 4</strong>: Chroniczna – Ta faza jest ostatnią. Istnieje konieczność podjęcia leczenia. W innym przypadku picie może doprowadzić do zgonu. W tej fazie występują długie okresy upijania się. Tutaj nie ma już znaczenia pojawienie się okazji czy jej brak. Również towarzystwo jest zbędne. O ile we wcześniejszych fazach pojawiały się próby przerywania picia i tworzenia pozorów „normalnego funkcjonowania” np. w pracy czy w trakcie wizyt u rodziny, o tyle w fazie chronicznej dochodzi do całkowitej utraty kontroli. Picie zaczyna się zaraz po przebudzeniu, a kończy w momencie utraty przytomności. Paradoksalnie dochodzi do spadku tolerancji na alkohol. Jest to spowodowane faktem, iż poziom stężenia alkoholu we krwi jest stale podwyższony z powodu ciągłego picia. W Związku z tym czasami wystarczy jedno piwo, aby osoba upiła się „w trupa”. W tej fazie rozpoczyna się eksperymentowanie z alkoholami niekonsumpcyjnymi np. denaturatem, kosmetykami itp. Dochodzi do całkowitego rozpadu więzi rodzinnych. Do degradacji życia osobistego, zawodowego, społecznego. Chory zrobi wszystko w celu zdobycia porcji alkoholu. Posuwa się do kradzieży oraz sprzedaje cenne przedmioty, często należące do innych członków rodziny. W tej fazie istnieje ogromne prawdopodobieństwo wystąpienia zagrażających życiu zaburzeń somatycznych: marskość wątroby, polineuropatia (uszkodzenie obwodowego układu nerwowego) oraz zaburzeń psychicznych: padaczka alkoholowa, delirium. Organizm uzależnionego jest skrajnie wyczerpany.</p>
<p style="text-align: justify;">Jest to teoretyczne przedstawienie drogi prowadzącej przez uzależnienie od alkoholu. Granice między fazami są płynne i niekoniecznie u każdej osoby proces uzależnienia musi przebiegać dokładnie w ten sposób. Jednak u większości schemat jest zbliżony do tego, który przedstawiłem. Należy również pamiętać, iż nigdy nie jest za późno i podjąć leczenie można w każdej z tych faz. Warto skorzystać z konsultacji u specjalisty i dokładnie określić na ile wasze picie jest bezpieczne dla was.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Jak działa uzależnienie?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Jerzy Melibruda, jeden z najbardziej znanych Polskich specjalistów z dziedziny uzależnień, którego metody terapeutyczne są realizowane w wielu placówkach odwykowych, przedstawił koncepcję trzech mechanizmów charakterystycznych dla wszystkich osób uzależnionych od alkoholu. Są to mechanizmy iluzji i zaprzeczania, nałogowej regulacji emocji oraz rozpraszania i rozdwajania „Ja”. Koncepcja Melibrudy zakłada, iż te psychologiczne mechanizmy współdziałają ze sobą tworząc uzależnienie. Mechanizmy te powstają w wyniku nadużywania alkoholu.</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><strong>Mechanizm nałogowego regulowania emocji</strong></li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Wszyscy przeżywamy emocje zarówno przyjemne jak i nieprzyjemne. Wizja życia, w którym nie ma miejsca na lęki i cierpienie, a jedynie szczęście i zadowolenie, wydaje się być kusząca. Nie jest jednak możliwe aby całe życie przejść z uśmiechem na twarzy. Pomimo naszego sprzeciwu, życie bogate w różnorodne doświadczenia obarczone jest przeżywaniem całej palety uczuć – zarówno tych łaskoczących po brzuszku, jak i tych ściskających w gardle.<br />
Ludzie z natury chcą unikać nieprzyjemnych uczuć. Dziewczyna, którą zostawił chłopak, zgodnie ze stereotypem, radzi sobie z uczuciem smutku jedząc lody i oglądając komedie romantyczne. Chłopak sfrustrowany kolejnym „koszem” od atrakcyjnej dziewczyny, wylewa siódme poty na siłowni chcąc być bardziej atrakcyjny i uniknąć ponownego rozczarowania. Takie przykłady można podawać w nieskończoność. Pomijając kwestię skuteczności owych działań, można powiedzieć, że są to przykłady konstruktywnego i bezpiecznego radzenia sobie z nieprzyjemnymi emocjami.<br />
Różnica między osobami zdrowymi, a uzależnionymi przejawia się właśnie w sposobach radzenia sobie z nieprzyjemnymi uczuciami. Kolejna różnica jest taka, że osoby uzależnione mają silniejszą potrzebę szybkiego i prostego sposobu na uniknięcie przykrych emocji. Alkohol wydaje się spełniać obie te potrzeby. W przypadku odczuwania dyskomfortu lub innej nieprzyjemnej emocji, wystarczy łyk alkoholu aby szybko i małym kosztem poczuć ulgę i odprężenie. Oprócz przymusu unikania nieprzyjemnych uczuć, osoby uzależnione wykazują też niską tolerancję na nudę. Alkohol skutecznie rozprawia się z nudą dostarczając euforycznego stanu. Pułapka nałogowej regulacji uczuć polega na tym, że osoba uzależniona porusza się między dwoma biegunami – braku stymulacji oraz przestymulowania – nie potrafiąc osiągnąć stanu względnej stabilności („złotego środka”). Gdy emocji brakuje, osoba pije, żeby coś poczuć. Gdy emocji jest za dużo, pije aby zminimalizować ich wpływ.</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><strong>Mechanizm iluzji i zaprzeczania</strong></li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Sposób w jaki myślą, choć nie zawsze, osoby dorosłe można nazwać racjonalnym i logicznym. Przynajmniej chcemy wierzyć, że tak jest. Bardziej specyficznym dla wieku dziecięcego sposobem myślenia jest myślenie magiczno – życzeniowe. Przykładem takiego myślenia jest wiara w potwory, wróżki, świętego mikołaja itp. Magiczno – życzeniowy sposób myślenia bardzo często występuje również u dorosłych. Przykładem takiego myślenia jest wiara, że założenie czerwonej bielizny zwiększy szansę na pomyślne zdanie egzaminu. Noszenie medalionów przynoszących szczęście również ma swoje źródło w myśleniu magiczno – życzeniowym. Można śmiało stwierdzić, że taki sposób rozumowania, mimo iż może wydawać się dziecinny, ma swoje pozytywne strony. Zwiększa optymizm oraz pomaga przetrwać trudne chwile.</p>
<p style="text-align: justify;">U osób uzależnionych od alkoholu obserwuje się zanikanie racjonalnego i logicznego myślenia na rzecz magiczno – życzeniowego. Długotrwałe zniekształcanie rzeczywistości prowadzi do wytworzenia się trwałego systemu iluzji i zaprzeczeń. Oczywiście działanie mechanizmu pozostaje poza świadomością osoby pijącej, a jego zadaniem jest utrwalenie uzależnienia. Na bazie tego mechanizmu powstaje system przekonań, który uniemożliwia dostrzeżenie negatywnych skutków picia alkoholu. Zachowanie osoby uzależnionej, która traci wszystko, stacza się na dno i mimo to kontynuuje picie, często wydaje się być nielogiczne. Właśnie w tym rzecz. Osobie zdrowej, która ma zachowany racjonalny ogląd wydaje się to absurdalne. Natomiast, jak wspomniałem wyżej, osoba uzależniona ma znacznie ograniczoną umiejętność myślenia logicznego. Alkoholik często słyszy pytanie: „Co ty robisz ze swoim życiem? Nie widzisz co ten alkohol z tobą robi?”. Mechanizm iluzji i zaprzeczeń sprawia, że osoba uzależniona faktycznie nie widzi „co ten alkohol z nią robi”.</p>
<p style="text-align: justify;">Przykłady mechanizmu iluzji i zaprzeczania:</p>
<p style="text-align: justify;">Zaprzeczanie:<br />
<em>&#8211; Znowu piłeś!</em><br />
<em>&#8211; Nie prawda!</em></p>
<p style="text-align: justify;">Minimalizowanie:<br />
<em>&#8211; Jak mogłeś uderzyć własną żonę?!</em><br />
<em>&#8211; Tylko ją dotknąłem.</em></p>
<p style="text-align: justify;">Obwinianie:<br />
<em>&#8211; Dlaczego ty w ogóle pijesz?</em><br />
<em>&#8211; Bo nikt mnie nie rozumie.</em></p>
<p style="text-align: justify;">Racjonalizowanie:<br />
<em>&#8211; A ty znowu pijany&#8230;</em><br />
<em>&#8211; Jakbym nie wypił, to by się na mnie obrazili.</em></p>
<p style="text-align: justify;">Intelektualizowanie:<br />
<em>&#8211; Wypije sobie lampkę wina, podobno dobrze działa na trawienie i zmniejsza cholesterol.</em></p>
<p style="text-align: justify;">Odwracanie uwagi:<br />
<em>&#8211; Ogarnij się, ostatnio ciągle chodzisz pijana&#8230;</em><br />
<em>&#8211; Ee tam. Słuchaj lepiej tego, co się ostatnio działo na imprezie&#8230;</em></p>
<p style="text-align: justify;">Koloryzowanie wspomnień (pamiętanie tylko pozytywnych aspektów związanych z piciem):<br />
Na pewno wiele osób spotkało się ze słowami: „<em>ale to była zarąbista impreza</em>”, wypowiedzianymi przez osobę, która na tej imprezie wdała się w bójkę, zwymiotowała i poszła spać zanim wszyscy tak naprawdę zaczęli się bawić.</p>
<p style="text-align: justify;">Fantazjowanie:<br />
<em>&#8211; „Jak jestem wcięty to wszyscy mnie lubią”.</em></p>
<p style="text-align: justify;">Marzeniowe planowanie:<br />
&#8211; „<em>Niech się tylko skończy ten fatalny rok i przestanę pić. Zacznę nowe życie. Zdrówko&#8230;</em>”.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli znacie kogoś, kto nadużywa alkoholu, na pewno spotkaliście się z podobnymi do wyżej przedstawionych dialogami. Mam nadzieję, że te przykłady pozwolą wam lepiej zrozumieć, jak bardzo dalekie od rzeczywistości jest rozumowanie osoby cierpiącej z powodu uzależnienia oraz jakie ma to dla niej konsekwencje. Nie rozumie ona swojego fatalnego położenia w związku z czym nie podejmuje wysiłków w celu zmiany sytuacji.</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><strong>Mechanizm rozpraszania i rozdwajania „Ja”</strong></li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Poczucie „Ja” lub inaczej tożsamość można zdefiniować jako pewną wizję swojej osoby: wyglądu, psychiki, zachowania. Tożsamość odnosi się nie tylko świadomości siebie, ale wyraża się również w kontekście społecznym: ja – inni. Tożsamość osobista związana jest z dostrzeganiem odrębności między jednostką, a innymi ludźmi oraz w sądach na swój temat. Istotę tożsamości społecznej najlepiej wyraża słowo „utożsamianie” &#8211; czyli dostrzeganie przez osobę cech wspólnych z innymi, które tworzą przynależność do grupy.</p>
<p style="text-align: justify;">Proces uzależnienia, mówiąc najprościej, niszczy tożsamość osoby pijącej. Dezorganizacja tożsamości polega na jej rozproszeniu, rozdwojeniu oraz wydrążeniu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rozproszenie JA</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Alkohol sprawia, że osoba uzależniona nie jest w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie „kim jestem?”. Zwarta konstrukcja, składająca się z charakterystycznych cech tworzących tożsamość jednostki, w procesie uzależnienia ulega rozpadowi. Uzależnienie niszczy wszystkie składniki tworzące tożsamość.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rozdwojenie JA</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Osoba uzależniona posiada dwie odrębne tożsamości: pierwsza – trzeźwa, druga – pod wpływem. Istnienie podwójnej tożsamości bardzo dobrze obrazuje zwrot: „to nie byłem ja, to alkohol!”. Oczywistym jest, że ludzie po alkoholu się zmieniają. Osoba z reguły nieśmiała, pod wpływem alkoholu zamienia się w duszę towarzystwa, z łatwością nawiązuje relacje i podejmuje ryzykowne działania: „nie spodziewałem się tego po tobie”. Będąc „pod wpływem” ma się poczucie mocy, jest się pewnym siebie, nie przyjmuje się krytyki. Osoby pijane często snują nierealistyczne plany na przyszłość: „Stary, zakładamy firmę. Odkujemy się”. Często są agresywne i przeceniają swoje możliwości, wdając się w bójki, w których zazwyczaj skazują się na porażkę. W trakcie upojenia alkoholowego na wzmiankę o konieczności leczenia, osoba uzależniona reaguje złością. Zaprzecza przy tym problemowi.</p>
<p style="text-align: justify;">Można by pomyśleć, że funkcjonowanie osoby uzależnionej „na trzeźwo” wiąże się z poprawą jej stanu psychicznego. Nic bardziej mylnego. Wytrzeźwienie wiąże się ze zderzeniem z rzeczywistością. „Na trzeźwo” trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i dostrzec bałagan, który pozostawiła po sobie tożsamość „pod wpływem”. Pojawia się poczucie winy, beznadziejności. Nie dostrzega się możliwości poprawy swojej sytuacji, pojawia się bezradność wobec problemu. Będąc w takim położeniu nie pozostaje nic innego, jak tylko „zalać smutki”.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wydrążenie Ja</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Osoba uzależniona funkcjonuje na dwóch biegunach: „pod wpływem” albo „na trzeźwo”. Jak zostało wspomniane wyżej, zarówno jedna, jak i druga tożsamość wiąże się z dezadaptacyjnym funkcjonowaniem. Dodatkowo obie te tożsamości prowokują do spożywania alkoholu.<br />
Rezultatem funkcjonowania na biegunach tożsamości jest powstanie pustej strefy (próżni psychicznej) pomiędzy tymi biegunami. Istnienie pustej strefy w tożsamości wiąże się z ubytkiem ważnych właściwości psychiki, które integrowałyby bieguny „pod wpływem” i „na trzeźwo”, dając szansę na bardziej konstruktywne, stabilne i przemyślane zachowania.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Uzależnienie &#8211; choroba, nie tylko psychiczna</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Przedstawione wyżej mechanizmy uzależnienia wyjaśniają, co takiego dzieje się na poziomie psychiki osoby uzależnionej, że tak trudno jest jej zrezygnować z alkoholu. Jednak uzależniająca moc substancji psychoaktywnych nie sprowadza się tylko do psychologicznych pułapek. W trakcie uzależnienia dochodzi do wielu zmian biologicznych, głównie na poziomie mózgu, które często są nieodwracalne i utrudniają zrezygnowanie z substancji uzależniającej.</p>
<p style="text-align: justify;">Przy okazji omawiania biologicznego podłoża uzależnienia często mówi się o roli tzw. układu nagrody. Jest to pewna struktura naszego mózgu, która odpowiada m.in. za odczuwanie przyjemności. Obszar ten aktywizuje się w momencie zaspokajania popędów (w trakcie jedzenia, seksu itp.) i wykonywania innych czynności sprawiających przyjemność. Z tym obszarem związana jest teoria mówiąca, iż uzależnienie powstaje wskutek zmian neuroadaptacyjnych wywołanych wielokrotnym przyjmowaniem substancji. Tym zmianom w dużej mierze podlega właśnie układ nagrody, który jest szczególnie wrażliwy na stymulacje.</p>
<p style="text-align: justify;">Długotrwałe przestymulowanie układu nagrody prowadzi do aktywowania procesów, które mają za zadanie przeciwdziałać tej nadmiernej stymulacji. Im więcej osoba pije tym większa stymulacja układu nagrody, a im większa stymulacja tym silniej muszą działać procesy przeciwstawne, żeby zapobiec przestymulowaniu. W rezultacie dochodzi do rozregulowania tego układu. W tym momencie stymulacja układu nagrody wymaga większej ilości alkoholu. W celu poczucia przyjemności osoba musi pić więcej. Dodatkowo procesy przeciwstawne powodują częstsze pojawianie się stanów nieprzyjemnych. Osoba właściwie cały czas czuje się źle, natomiast odczuwanie przyjemności staje się coraz trudniejsze i wiąże się z koniecznością przyjmowania ogromnych ilości alkoholu.<br />
Oczywiście uzależnienie na poziomie biologicznym nie ogranicza się tylko do układu nagrody. Dochodzą do tego również geny oraz zaburzona gospodarka biochemiczna ( np. zmniejszona ilość endorfin)</p>
<p><span style="font-size: 12pt;"><strong>Terapia uzależnienia od alkoholu</strong> </span></p>
<p>Głównym celem leczenia każdego uzależnienia od substancji psychoaktywnych jest zapobieganie nawrotom. Pierwszym krokiem powinna być detoksykacja, czyli obniżenie lub całkowite usunięcie alkoholu z organizmu. Detoksykacja ma miejsce zazwyczaj w szpitalu lub w centrum odwykowym. Sam proces detoksykacji jest prosty i przebiega w ciągu kilku dni, nie należy mylić go z wyleczeniem. Po usunięciu substancji z organizmu przechodzi się do tzw. fazy czynnej leczenia.</p>
<p>W zależności od potrzeb stosowane są różne formy leczenia uzależnienia od alkoholu.</p>
<p style="text-align: justify;">1. Terapia stacjonarna.<br />
Pacjent przebywa całodobowo w ośrodku/szpitalu realizując program terapeutyczny. Najczęściej przez okres 6 &#8211; 8 tygodni.</p>
<p style="text-align: justify;">2.Terapia w trybie dziennym.<br />
Zazwyczaj realizowana na oddziałach dziennych lub ośrodkach leczenia uzależnienia. Leczenie trwa podobnie 6 &#8211; 8 tygodni, zajęcia odbywają się od godzin porannych do popołudniowych.</p>
<p style="text-align: justify;">3. Terapia ambulatoryjna.<br />
Można wziąć udział w programie terapeutycznym, gdzie uczestnicy spotykają się raz lub kilka razy w tygodniu na kilka godzin. Ten tryb jest możliwy do pogodzenia z pracą zawodową choć przewidziany jest dla osób bardziej zmotywowanych lub po wcześniejszym leczeniu stacjonarnym.</p>
<p style="text-align: justify;">4. Doradztwo i grupy spotkaniowe.<br />
Spotkania organizowane w ramach <a href="http://www.aa.org.pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">12 kroków Anonimowych Alkoholików</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">5. Psychoterapia indywidualna uzależnienia w nurcie behawioralno – poznawczym.<br />
Terapia uzależnienia oparta o koncepcje poznawcze zakłada, że uzależnienie jest pewnego rodzaju wyuczonym zachowaniem, które podlega modyfikacji. W ramach leczenia realizowany jest plan pewnych ogólnych celów, które pozwalają ograniczyć lub wyeliminować alkohol z życia chorego. W celach tych znajdują się: nauka radzenia sobie z głodem alkoholu, zapobiegania nawrotom picia, nauka identyfikowania dysfunkcjonalnych myśli (treści poznawczych) sprzyjających piciu, wyuczenie nowych adaptacyjnych zachowań i reakcji na sytuacje stresujące i wyzwalające chęć do spożycia alkoholu, nauka bardziej realistycznego sposobu myślenia, interwencje skoncentrowane na podniesienie zaufania do siebie, rozwijanie umiejętności samokontroli i poczucia własnej skuteczności.</p>
<p>6. Farmakoterapia.<br />
W celu leczenia uzależnienia od alkoholu stosuje się również farmakoterapię. Disulfiram czyli tzw. „wszywka” jest środkiem, który hamuje działanie enzymów odpowiedzialnych za metabolizowanie alkoholu. W związku z czym napicie się alkoholu wiąże się przykrymi doznaniami, podobnymi do kaca. Jest to typ terapii awersyjnej, mającej zniechęcić osobę do napicia się.<br />
Naltrexone jest lekiem, który redukuje pragnienie oraz zapobiega nawrotom. Czasami stosuje się również sole litu (stabilizator nastroju stosowany również w przypadku choroby afektywnej dwubiegunowej) oraz leki przeciwdepresyjne z grupy SSRI.</p>
<p><span style="font-size: 12pt;"><strong>Uzależnienia behawioralne</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Specjaliści uważają, że obraz uzależnienia behawioralnego nie różni się znacząca od uzależnienia od substancji. Główna różnica to przedmiot uzależnienia. Osoby uzależnione od substancji poszukują kontaktu z używką, osoby uzależnione behawioralnie nałogowo wykonują określone czynności.</p>
<p style="text-align: justify;">O uzależnieniu behawioralnym możemy mówić w momencie, gdy normalna czynność – seks, zakupy, korzystanie z internetu – przeradza się kompulsywną potrzebę jej wykonywania. Przynosi to szkody, a osobie uzależnionej trudno jest zaprzestać powtarzania tej czynności, pomimo wyraźnych negatywnych skutków. Osoba traci kontrolę nad tym zachowaniem. Celem zachowań kompulsywnych jest redukcja złego samopoczucia i napięcia, bardziej niż osiągnięcie samej przyjemności. Uzależnienia behawioralne prowadzą do wielu negatywnych konsekwencji, mimo to część z nich np. pracoholizm, jest społecznie akceptowanych.</p>
<p style="text-align: justify;">Do najczęstszych uzależnień od czynności należą: hazard, seks, zakupy, internet, kompulsywne objadanie się. Statystyki są niepokojące. Ponad 50 tys. osób w Polsce jest uzależnionych od hazardu. Dane pochodzące z innego źródła mówią o liczbie nawet miliona osób, które nałogowo uprawiają hazard. Patologiczny hazard występuje częściej wśród mężczyzn (ok. 6%), kobiety to tylko 0,5 %. W przypadku zakupoholizmu 90% przypadków stanowią kobiety. Uzależnieniu od internetu, gier oraz zakupów sprzyja młody wiek. Jeśli chodzi o przymus pracy, to w grupie ryzyka znajdują się osoby w przedziale 35-49 lat.</p>
<p><span style="font-size: 12pt;"><strong>Objawy uzależnienia behawioralnego</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Kryteria diagnostyczne w przypadku nałogowych zachowań są podobne do uzależnienia od substancji. Różnica sprowadza się tylko do nazewnictwa przedmiotu uzależnienia.</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">silne pragnienie lub poczucie przymusu podejmowania określonych zachowań,</li>
<li style="text-align: justify;">trudności w kontrolowaniu zachowania związanego z danym obszarem działania,</li>
<li style="text-align: justify;">fizjologiczne objawy odstawienia, występujące, gdy zachowanie zostało przerwane lub ograniczone,</li>
<li style="text-align: justify;">stwierdzenie tolerancji (potrzeba nasilania zachowań w celu uzyskania efektów wcześniej uzyskiwanych przy mniejszym nasileniu),</li>
<li style="text-align: justify;">narastające zaniedbywanie innych źródeł przyjemności,</li>
<li style="text-align: justify;">kontynuacja szkodliwych zachowań mimo wyraźnych szkód z nimi związanych.</li>
</ul>
<p><span style="font-size: 12pt;"><strong>Gdzie szukać pomocy?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Uzależnienia behawioralne poddaje się tym samym metodom leczenia co inne zaburzenia psychiczne. Dla osób szukających pomocy proponuje się psychoterapię indywidualną, grupową oraz farmakoterapię, gdy uzależnieniu towarzyszy np. depresja, lęki czy inne problemy psychiczne. Ponadto Instytut Psychologii Zdrowia prowadzi telefon zaufania dla osób cierpiących z powodu uzależnień behawioralnych (<strong>801-889-880</strong>). Telefon zaufania jest czynny codziennie, także w weekendy, w godzinach od 17 do 22.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Zadanie finansowane ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg"><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-407" src="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg" alt="npz_logo_rgb" width="499" height="174" /></a></p>
<hr />
<p style="text-align: right;">Autor: Maciej Jabłoński</p>
<p style="text-align: right;">Redakcja: Michał Stokwisz</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Materiały:</strong></p>
<ol style="text-align: left;">
<li style="text-align: justify;">American Psychiatric Association, &#8222;<em>Diagnostic and statistical manual of mental disorders: DSM-5</em>&#8222;. 2103.</li>
<li style="text-align: justify;">Seligman, M. E. P., Walker, E. F., Rosenhan, D. L. &#8222;<em>Psychopatologia</em>&#8222;. 2003.</li>
<li style="text-align: justify;">Mellibruda, J., Sobolewska – Mellibruda Z. &#8222;<em>Integracyjna Psychoterapia Uzależnień. Teoria I Praktyka</em>&#8222;. 2006.</li>
<li style="text-align: justify;">Chodkiewicz, J. &#8222;<em>Odbić się od dna. Rola jakości życia w przebiegu i efektach terapii osób uzależnionych od alkoholu</em>&#8222;. 2012.</li>
<li style="text-align: justify;">Cierpiałkowska, L., Ziarko M. &#8222;<em>Psychologia uzależnień- alkoholizm</em>&#8222;. 2010.</li>
<li style="text-align: justify;">Guerreschi, C. &#8222;Nowe uzależnienia&#8221;. 2006.</li>
<li style="text-align: justify;">Ogińska-Bulik, N. &#8222;Uzależnienie od czynności. Mit czy rzeczywistość&#8221;. 2010.</li>
</ol>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zaburzenia lękowe &#8211; Napady paniki</title>
		<link>https://terapiamasens.pl/zaburzenia-lekowe-napady-paniki/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[terapiadmin2019]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Dec 2016 07:33:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://terapiamasens.pl/2016/12/21/zaburzenia-lekowe-napady-paniki/</guid>

					<description><![CDATA[Każdy z nas doświadcza czasem uczucia niepokoju, lęku i strachu. Są to stany subiektywnie odbierane jako nieprzyjemne. Lęk i niepokój ... <a class="cz_readmore" href="https://terapiamasens.pl/zaburzenia-lekowe-napady-paniki/"><i class="fa fa-angle-right" aria-hidden="true"></i><span>Czytaj dalej</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Każdy z nas doświadcza czasem uczucia niepokoju, lęku i strachu. Są to stany subiektywnie odbierane jako nieprzyjemne. Lęk i niepokój mogą trwać krótko (np. zaczynają się na 15 minut przed egzaminem i kończą zaraz po wyjściu z klasy), a czasami towarzyszą nam całymi dniami, jak to ma miejsce w przypadku lęku uogólnionego.</p>
<p style="text-align: justify;">W większości przypadków emocje te znikają równie szybko jak się pojawiły i możemy z uczuciem ulgi: „uff&#8230; już po wszystkim”, kontynuować nasze aktywności. Strach uruchamia się w odpowiedzi na zewnętrzne czynniki, np.: groźny pies, podejrzany „typ” w ciemnej uliczce, który pojawia się znikąd, tzw. jumpscare (z ang.) &#8211; czyli efekty stosowane w horrorach polegające na nagłym pojawieniu się przerażającej postaci lub obiektu. Jednak nie tylko zewnętrzne bodźce wywołują w nas strach i przerażenie. Okazuje się, że również wystraszyć może nas nasz własny organizm. Tak się dzieje w przypadku wystąpienia napadu paniki – a ten jest przedmiotem dzisiejszego artykułu.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Napad paniki. Definicja i symptomy</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Napad paniki jest to nagły przypływ intensywnego lęku lub dyskomfortu, który osiąga kulminację w ciągu kilku minut i trwa nieprzerwanie od kilku do kilkudziesięciu minut. Lęk przeżywamy na kilku poziomach: emocjonalnym, fizycznym i poznawczym.</p>
<p style="text-align: justify;">Na poziomie emocji człowieka ogarnia silny niepokój lub przerażenie:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Byłem jakby sparaliżowany strachem. Gdybym stanął twarzą w twarz z lwem, nie byłbym bardziej przerażony. Wszystko stało się czarne i czułem, że zemdleję, ale nie zemdlałem. Pomyślałem: nie wytrzymam.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Na poziomie doznań cielesnych człowiek doświadcza uczucia silnego, nierównego lub przyśpieszonego bicia serca, poci się, drży lub trzęsie się. Odczuwa spłycenie oddechu lub duszności. Ma wrażenie dławienia się. Czuje ból lub dyskomfort w klatce piersiowej. Występują nudności lub ból brzucha, zawroty głowy, niepewność, poczucie zbliżającego się omdlenia, zasłabnięcia, dreszcze, uczucie gorąca, poczucie odrętwienia lub mrowienia.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Serce waliło mi tak mocno, jakby miało wyskoczyć i uderzyć mnie w rękę. Czułem, że dłużej nie ustoję, że nogi mnie nie utrzymają. Dłonie miałem lodowate, a stopy palące. Czułem potworny pulsujący ból głowy. Kark miałem zesztywniały, jakby ktoś za mocno naciągnął mi skórę i chciałem ją rozluźnić.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pod względem poznawczym osobie wydaje się, że to wszystko nie dzieje się naprawdę (derealizacja) i że to nie jej się przytrafia, że dzieje się gdzieś poza nią (derealizacja). Dodatkowo może towarzyszyć temu silne przekonanie o nadchodzącej śmierci (np. z powodu zawału serca) lub utratą kontroli i szaleństwem.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">[&#8230;] moja żona pojechała na zajęcia i zostałem wieczorem sam. Wydawało mi się, że serce mi stanęło i że umieram. Pot, groza […] Były momenty, gdy wydawało mi się, że nigdy z tego nie wyjdę i całkiem zwariuję.</p>
<p style="text-align: justify;">Jestem roztrzęsiony i krążę w kółko. Czuję się, jakbym nie miał władzy nad sobą. Nie wiem, co zrobię. To jest straszne. Chwilę przedtem mogę być zupełnie spokojny, a potem pojawia się to bez żadnego ostrzeżenia. Po prostu tracę głowę.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Skąd biorą się napady paniki?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Przyjmuje się, iż u osób, które doświadczają napadów paniki występuje podatność biologiczna, która wyraża się w postaci częstszych reakcji wegetatywnych. Już tłumaczę. Reakcje wegetatywne są to te czynności naszego organizmu, które przebiegają bez udziału naszej świadomości i które odpowiadają za podtrzymanie nas przy życiu. Jest to oddychanie, praca serca, rozszerzanie i zwężanie źrenic, wydzielanie i hamowanie ślinianek, wydzielanie kortyzolu (hormonu stresu), rozszerzanie i kurczenie pęcherza moczowego itp. Osoby z napadami paniki mają skłonność do doświadczania tych reakcji organizmu częściej, szybciej i silniej. Popularnym czynnikiem, który może sprawić, że te reakcje się pojawią jest np. wypicie kawy.</p>
<p style="text-align: justify;">Należy podkreślić, że reakcje wegetatywne są normalną pracą naszego organizmu i przez większość ludzi ich przejawy są ignorowane. Natomiast u osób z omówioną wcześniej podatnością biologiczną te normalne „objawy” pracy naszego organizmu mogą stanowić czynnik wyzwalający napad paniki. Samo pojawienie się reakcji wegetatywnej jednak nie wystarczy, żeby pojawił się napad paniki. Należy jeszcze nadać tej reakcji pewną błędną interpretację. W przypadku nakierowania uwagi na pracę serca może pojawić się myśl: „<em>Dlaczego serce bije mi tak mocno?</em>”. To pytanie może stanowić początek katastroficznego ciągu myśli. Kolejnymi może być: „<em>Dzieje się coś złego</em>”, „Ciężko mi się oddycha”. Ta wiązanka myśli spowoduje pojawienie się lęku, który wzmocni bicie serca i trudności z oddychaniem. Dalsza interpretacja może być następująca: „<em>to pewnie zawał, zaraz umrę!</em>”. Osoba zaczyna więc podejmować działania, które mają za zadanie uchronić ją przed przewidywanym zawałem. Zaczyna więc np. głęboko oddychać, żeby znormalizować rytm oddechu i pracę serca. Zbyt szybkie i głębokie oddychanie doprowadza często do hiperwentylacji w wyniku, której zbyt duża dawka tlenu dostaje się do mózgu, co prowadzi do (nie zagrażających naszemu życiu!) zawrotów głowy. Pewnie domyślacie się co następuje potem&#8230; Osoba uznaje zawroty głowy jako przejaw pogarszającego się stanu, co zwiększa nasilenie napadu paniki. W ten sposób wpada  się w samonapędzającą machinę obejmującą silny lęk, katastroficzne myśli, objawy wegetatywne i zachowania, które mają zapobiec śmierci lub szaleństwu.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Jak leczyć napady paniki?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Na dzień dzisiejszy rekomendowane są dwie formy terapii napadów paniki. Są to farmakoterapia oraz <a href="http://terapiapoludzku.org/skutecznosc-terapii-poznawczo-behawioralnej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">psychoterapia poznawczo – behawioralna</a>. W przypadku farmakoterapii stosuje się leki przeciwdepresyjne z grupy SSRI (inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny) oraz przeciwlękowe, które łagodzą panikę podczas napadu. Według oficjalnych danych większość osób doświadcza poprawy korzystając z jednej lub drugiej metody. Obie terapie dają podobne rezultaty w krótkim okresie, natomiast psychoterapia poznawczo – behawioralna daje lepsze długoterminowe skutki i zmniejsza ryzyko nawrotu. Warto zaznaczyć, że w przypadku napadów paniki w wymienionym podejściu terapeutycznym wystarczą jedna/trzy sesje żeby opanować sytuację.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Słów kilka o agorafobii</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Przy okazji omawiania napadów paniki, warto krótko wspomnieć o agorafobii. Dlaczego? Dlatego, że z badań nad agorafobią wypływają dwa wnioski: po pierwsze zdarzeniem poprzedzającym agorafobie często były napady paniki, a po drugie osoba cierpiąca z powodu agorafobii nie odczuwa lęku przed, jak często potocznie się uważa, otwartymi przestrzeniami, lecz obawia się napadu paniki, który może wystąpić w tym miejscu. Obawia się nie tylko dużych, otwartych przestrzeni, ale generalnie sytuacji, w których istnieje prawdopodobieństwo nieuzyskania pomocy lub trudności w ucieczce w momencie wystąpienia napadu paniki (duże skupiska ludzi, autobusy, tramwaje, miejsca oddalone od domu). Osoby te boją się, że zdarzy się coś strasznego, gdy nie będzie ich w pobliżu domu i nikt im nie pomoże. Agorafobia bardzo utrudnia normalne funkcjonowanie, ponieważ chorzy często nie opuszczają własnych domów lub unikają pewnych miejsc, żeby zabezpieczyć się przed katastrofą. Unikanie niestety zaostrza i rozszerza objawy lęku.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Słowo od autora</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli czytając ten artykuł poczuliście, że opis napadów paniki wydaje się być znajomy. Może doświadczacie podobnych objawów lub ktoś z waszych bliskich. Pamiętajcie, że istnieją skuteczne metody leczenia tego zaburzenia. Zarówno przyjmowanie leków, jak i psychoterapia przynoszą ulgę. Jeśli napadom paniki nie towarzyszą inne zaburzenia psychiczne, to istnieje duża szansa na szybką poprawę.</p>
<p style="text-align: justify;">A dla osób lubiących biblioterapię polecam książkę: „10 prostych sposobów na panikę” autorstwa Antony Martin&#8217;a oraz McCabe Randi&#8217;ego.</p>
<p style="text-align: justify;">Zadanie finansowane ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-407" src="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg" alt="npz_logo_rgb" width="499" height="174" /></a></p>
<hr />
<p style="text-align: right;">Autor: Maciej Jabłoński</p>
<p style="text-align: right;">Redakcja: Michał Stokwisz</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Materiały:</strong></p>
<ol>
<li style="text-align: justify;">American Psychiatric Association. (2013). Diagnostic and statistical manual of mental disorders: DSM-5. Washington, D.C: American Psychiatric Association.</li>
<li style="text-align: justify;"><a href="http://szaffer.pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Historia pewnej nerwicy. Strona o nerwicy lękowej i sposobie jej pokonania (dostęp: 20.12.2016)</a></li>
<li style="text-align: justify;">Popiel, A., Pragłowska, E.(2008). Psychoterapia poznawczo-behawioralna. Teoria i praktyka. Warszawa: Wydawnictwo Paradygmat.</li>
<li style="text-align: justify;">Practice Guidelines Coalition (1999). What is panic disorder? Department of Psychology: University of Nevada.</li>
<li style="text-align: justify;">Seligman, M. E. P., Walker, E. F., Rosenhan, D. L. (2003) Psychopatologia. Poznań: wydaw. Zysk i S-ka.</li>
</ol>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego ludzie nie chodzą do psychologa?</title>
		<link>https://terapiamasens.pl/dlaczego-ludzie-nie-chodza-do-psychologa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[terapiadmin2019]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Dec 2016 18:19:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://terapiamasens.pl/2016/12/17/dlaczego-ludzie-nie-chodza-do-psychologa/</guid>

					<description><![CDATA[Świadomość społeczna dotycząca zdrowia psychicznego oraz pomocy psychologicznej wzrasta. Wątki dotyczące psychologii, rozwoju osobistego oraz duchowości pojawiają się w wielu ... <a class="cz_readmore" href="https://terapiamasens.pl/dlaczego-ludzie-nie-chodza-do-psychologa/"><i class="fa fa-angle-right" aria-hidden="true"></i><span>Czytaj dalej</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Świadomość społeczna dotycząca zdrowia psychicznego oraz pomocy psychologicznej wzrasta. Wątki dotyczące psychologii, rozwoju osobistego oraz duchowości pojawiają się w wielu publikacjach. Pomimo tego obraz psychoterapii i leczenia zaburzeń psychicznych zawiera w sobie sporo mitów i nieporozumień. Przyjrzyjmy się im.</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Psychoterapia nie działa, nie pomaga, &#8222;to takie gadanie&#8221;</strong></span><br />
Psychoterapia jest naukowo udowodnioną, skuteczną metodą leczenia niektórych zaburzeń psychicznych. Ponadto jest wsparciem dla leczenia psychiatrycznego oraz pomaga w trakcie problemów i kryzysów życiowych. Metody stosowane przez certyfikowanego terapeutę, nie są zbiorem jego &#8222;osobistych pomysłów&#8221;. Psychoterapeuta posługuje się różnymi technikami terapeutycznymi, które powstały na podstawie badań klinicznych i naukowych np.: procedura leczenia PTSD (zespół stresu pourazowego). Rozważanie dotyczące działania psychoterapii w pewnym stopniu można porównań do uczenia się w szkole. Nauczyciel przedstawia uczniom pewne zagadnienia, dyskutuje z nimi określone problemy, zadaje prace domowe itp. W takim wypadku można powiedzieć, że nauczyciel &#8222;tylko gada&#8221;, ale czy to tylko tyle? Uczniowie zdobywają wiedzę, umiejętności, wyciągają nowe wnioski, modyfikują sposób myślenia itp. Porównanie psychoterapii do uczenia się w szkole nie jest idealne, ale ma podkreślić, że &#8222;takie gadanie&#8221; jest ważne i skutkuje konkretnymi rezultatami. W trakcie psychoterapii, poprzez rozmowę można sprawdzić co jest dla nas trudne, nazwać problem, odkryć myśli i emocje jakie towarzyszą problemowi, zastanowić się nad rozwiązaniem, zaplanować metody poradzenia sobie z problemem, nazwać instytucje, które mogą udzielić nam wsparcia itp. Rozmowa z psychoterapeutą w dużym stopniu pozwala oswoić trudności, które uważamy za nierozwiązywalne, ostateczne. Oprócz analizowania problemu, z którym się zgłaszamy, w trakcie rozmowy zaspokojone zostają potrzeby: akceptacji, bycia ważnym i rozumianym, bezpieczeństwa. Oprócz samej rozmowy terapeuta może korzystać z innych technik: wizualizacji (powracanie do trudnych przeżyć lub budowanie bezpiecznego otoczenia), odgrywanie scenek, wchodzenie w role. Podsumowując psychoterapia nie jest tylko rozmową. Rozmowa jest tylko jednym z narzędzi, pozwala stworzyć warunki potrzebne do zrealizowania celu ustanowionego w kontrakcie terapeuty i osoby potrzebującej pomocy.</li>
</ul>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Psychoterapia jest dla słabych, dla tych co sobie nie radzą</strong></span><br />
To krzywdzący i stygmatyzujący mit, który wzbudza poczucie winy u osób szukających wsparcia. Zaburzenia psychiczne są traktowane i opisywane tak samo jak choroby somatyczne i mają swoje pozycje w klasyfikacji chorób ICD-10 oraz DSM-5. Niestety nie wszyscy ludzie mają taką wiedzę. Wyobraźmy sobie sytuację, że nasz znajomy zapada na zapalenie płuc, czy w takiej sytuacji mówimy mu &#8222;<em>Poszedłeś do lekarza z zapaleniem płuc? Ale jest słaby, jesteś życiową niedojdą</em>&#8222;. Nie mówimy tak, pierwsze co przychodzi do głowy to powiedzenie &#8222;<em>Musisz iść do lekarza, musisz się zbadać, dostaniesz antybiotyk, musisz położyć się do łóżka, może mogę coś dla ciebie zrobić?</em>&#8222;. W sytuacji choroby somatycznej pojawia się szereg pomysłów i rad, których udzielamy. Ponadto pojawia się troska i gotowość do udzielanie pomocy. Bardzo ważnym elementem jest zrozumienie. Oczywistym jest, że osoba z zapaleniem płuc, może gorzej się czuć, nie chodzić do pracy, marudzić i narzekać, odpoczywać, bo jest po prostu chora. Inaczej jest w zaburzeniach psychicznych. Wyobraźmy sobie, że nasz znajomy choruje na depresję. Objawy depresyjne wiążą się z obniżoną aktywnością, motywacją, nastrojem itd. Objawy te są bardzo widoczne dla otoczenia, ale nie są interpretowane z równym zrozumieniem co objawy zapalenia płuc. Często są oceniane negatywnie, przypisuje się im intencję np.: &#8222;<em>Znowu cały dzień tylko leżysz w łóżku, nic nie zrobiłeś. Ty taki zawsze byłeś leń. To nie jest depresja, ty jesteś po prostu nieudacznikiem, weź się w końcu za robotę!</em>&#8222;. Należy zwrócić uwagę, że w zaburzeniach psychicznych, objawy mogą być niewłaściwie interpretowane, co skutkuje brakiem zrozumienia i współczucia doprowadzając do braku wsparcia i izolacji cierpiącej osoby. Należy podkreślić, że depresja jest chorobą, która podlega skutecznemu leczeniu, a brak leczenia może prowadzić do samobójstwa. Nie należy bagatelizować zaburzeń psychicznych, oceniać osób cierpiących, one potrzebują wsparcia i profesjonalnej opieki tak samo, jak każdy inny człowiek.<br />
Oprócz zaburzeń psychicznych psychoterapia lub interwencje psychologiczne mogą być pomocne w takcie kryzysów życiowych np.: śmierć osoby bliskiej, diagnoza poważnej choroby somatycznej, rozwód, problemy w małżeństwie, niska samoocena, samotność itp. W takich sytuacjach wsparcie psychologiczne może być bardzo cenne w łagodzeniu cierpienia. Wiele osób zgłasza się z takimi trudnościami do gabinetów i uzyskuje pomoc.<br />
<strong>Wizyta w gabinecie psychoterapeuty to akt odwagi, rozpoczęcie psychoterapii to również akt odwagi. Zgłoszenie się po pomoc do osób i instytucji, które ją oferują nie jest oznaką słabości tylko wewnętrznej siły. Taka postaw zasługuje na uznanie i pochwałę. Nie ma żadnego powodu, żeby wierzyć w negatywne i krytykujące komentarze. Jeżeli potrzebujemy pomocy, sięgnijmy po nią, ona jest dostępna.</strong></li>
</ul>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Psychoterapia jest długotrwała i bolesna</strong></span><br />
Długość psychoterapii i zakres jej oddziaływań na człowieka zależy od wielu czynników m.in.: nurtu terapeutycznego, w którym szkolił się nasz terapeuta; problemu z jakim się zgłaszamy; naszej aktywności jako osoby szukającej pomocy. Każdy nurt psychoterapii ma swoje założenia wyjaśniające rozwój zaburzeń psychicznych oraz sposobów leczenia. Rozpoczynając terapię analityczną możemy spodziewać się, że będzie ona trwała dłużej niż zgłaszając się na terapię krótkoterminową skoncentrowaną na rozwiązaniu. Należy jednak dodać, że długość terapii nie zależy tylko od danego nurtu, ale również od problemu. W przypadku zaburzeń osobowości dedykowana jest terapia długoterminowa, ponieważ osobowość człowieka jest bardzo złożona i zmiany w jej obszarze wymagają czasu. W przypadku niektórych zaburzeń lękowych istnieją interwencje psychologiczne, które w ciągu kilkunastu spotkań dają pożądane rezultaty. Na tym jednak nie koniec, ponieważ niezależnie od nurtu terapeutycznego, zgłaszanego problemu ważna jest aktywność osoby, która zgłosiła się po pomocy. Nawet najlepszy na świecie psychoterapeuta niczego nie zmieni, jeżeli nie będziemy z nim współpracować i wykorzystywać wiedzy, umiejętności, które zdobyliśmy w trakcie sesji. Długotrwałość psychoterapii zależy od wielu czynników, nie należy się zrażać i wyciągać pochopnych wniosków w stylu <em>&#8222;I co, mam rok na terapię chodzić? To za długo&#8230;</em>&#8222;. W trakcie kilku pierwszych spotkań psychoterapeuta wspólnie z nami ustali cel jaki chcemy osiągnąć oraz określi orientacyjny czas potrzebny do jego realizacji. Należy pamiętać, że im większych trudności doświadczaliśmy, im dłużej one trwały tym dłuższy może być czas leczenia i łagodzenia skutków tych trudności.<br />
Rozpracujmy kolejny mit, czyli &#8222;psychoterapia jest bolesna&#8221;. Psychoterapia nie jest &#8222;czymś&#8221; co ma zadawać ból lub dawać przyjemność. W gabinecie terapeuty ma być &#8222;prawdziwie&#8221;, dzięki temu zdobywamy adekwatną wiedzę o świecie, ludziach, a także o sobie, naszych zachowaniach, emocjach i myślach. Psychoterapię można porównać do promieni słońca padających na ogród. W ogrodzie są miejsca ładne, które pokazujemy innym ludziom, jak i takie które są schowane przed innymi. To, że w ogrodzie są miejsca, których nikt nie odwiedza, które sami oceniamy jako brzydkie nie oznacza, że nie są ważne, a ich ukrywanie nie powoduje, że przestają istnieć. Psychoterapia jest jak słońce, które oświetla cały ogród pokazując, to co nam się podoba i to co chcemy ukryć. Spojrzenie na nasz cały ogród, jest spojrzeniem na wszystkie nasze doświadczenia, przyjemne i nieprzyjemne. Poznając swój ogród, czyli siebie możemy zastanowić się i podjąć decyzję co w nim możemy zmienić, a co możemy już zostawić. Podczas odkrywania siebie być może natkniemy się na doświadczenia przykre, bolesne, ale omówienie ich i przeżycie jest uwalniające. Wyrażenie cierpienia, które w nas zalega zwolni miejsce dla nowych uczuć, przede wszystkim tych nowych, często pozytywnych. Należy zaznaczyć, że profesjonalny psychoterapeuta zawsze jest z nami w trudnych chwilach, towarzyszy nam, więc nawet w czasie omawiania doświadczeń traumatycznych nie jesteśmy z nimi sami.</li>
</ul>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Psychoterapia jest droga</strong></span><br />
Psychoterapia jest dostępna zarówno ze środków prywatnych jak i w ramach NFZ. Autor tekstu dość często spotkał się z opinią &#8222;<em>Mam przez rok czy dwa lata płacić, żeby gadać o tym co mnie boli. To przez dwa lata wydam około 10 tysięcy złotych, bezsensu</em>&#8222;. Wychodząc z takiego założenia, można dojść do wniosku, że wizyty w gabinecie to luksus, ale trwanie w cierpieniu nie jest za darmo. Nierozwiązane trudności psychiczne często wiążą się z nadużywaniem substancji psychoaktywnych, rozwojem uzależnienia, wystąpieniem zaburzeń psychicznych (np.: depresja), ryzykownymi zachowaniami seksualnymi, nieprzyjemnymi stanami emocjonalnymi (np.: poczucie samotności, opuszczenia, krzywdy, winy), trudnościami w zanlezieniu i utrzymaniu pracy, utrwalaniu się zachowań szkodliwych, wchodzeniem w krzywdzące związki interpersonalne czy też samookaleczeniami. To są realne koszty związane z problemami psychicznymi, brak leczenia nie jest darmowy, paradoksalnie on też kosztuje. Warto się zastanowić co tak naprawdę jest drogie i kosztowne.</li>
</ul>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Psychoterapia jest dla &#8222;wariatów&#8221;</strong></span><br />
Psychoterapia jest narzędziem, które umożliwia leczenie części zaburzeń psychicznych oraz jest wsparciem dla leczenia psychiatrycznego. Ponadto jest bardzo pomocna w czasie różnych trudności życiowych np.: rozwód, śmierć małżonka, choroba somatyczna, przewlekły ból, bezsenność itp. Jest również przydatna w rozwijaniu umiejętności związanych z tworzeniem bardziej satysfakcjonujących relacji z innymi ludźmi, samopoznaniem, pozwala nauczyć się akceptować elementy, których nie możemy zmienić, a także podjąć wyzwania egzystencjalne specyficzne dla określonego etapu życiowego. Działania terapeutyczne nie ograniczają się wyłącznie do jednej osoby. Z rozwiązań psychoterapeutycznych mogą korzystać pary, małżeństwa, rodziny. Psychoterapia i pomoc psychologiczna może być pomocna w bardzo wielu obszarach i wykracza dalej niż określają to kryteria diagnostyczne lub popularne skojarzenia ludzi.</li>
</ul>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Psychoterapia powie mi co mam robić, jak żyć</strong></span><br />
Psychoterapia i pomoc psychologiczna nie odpowiada na pytanie &#8222;jak żyć?&#8221;, koncentruje się na stworzeniu warunków, które dają nam możliwość udzielenia samodzielnej odpowiedzi. Nikt nie jest większym specjalistą od naszego życia niż my sami. Psychoterapeuta nie udziela rad, nie mówi co należy robić ze swoim życiem. Zadaniem każdego człowieka jest indywidualne przejście przez życie, odkrywanie co lubi robić, czego nie lubi, jaki jest a jaki chciałby się stać i nadawanie znaczenia temu co przeżył. Nie ma możliwości, aby inna osoba mogła wykonać to zadania za nas, jednakże może nam w tym pomóc zadając odpowiednie pytania, na które to my odpowiadamy.</li>
</ul>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Psychoterapeuta &#8222;czyta w myślach&#8221;, posiada &#8222;moc&#8221;</strong></span><br />
Psychoterapeuci nie czytają w myślach. Nie ma takiej możliwości. Psychoterapeuta wie o nas dokładnie tyle ile mu powiemy dlatego, też jeżeli wstydzimy się lub boimy się przyznać, jaki jest powód naszej wizyty w gabinecie nie liczmy, że terapeuta &#8222;domyśli się&#8221;. Ponadto psychoterapeuta nie posiada &#8222;mocy&#8221;, które powodują, że problemy znikają, życie staje się łatwiejsze i &#8222;wszystko samo się dzieje&#8221;. Skuteczność psychoterapii oraz interwencji psychologicznych w bardzo dużym stopniu zależy od nas samych, czy korzystamy z wiedzy jaką zdobyliśmy w trakcie spotkań. W pewnym stopniu możemy porównać, to do treningu na siłowni. Przychodzimy na trening, trener opracowuje z nami plan treningowy, pokazuje ćwiczenia itd. Następnie nie pozostaje nic innego niż działać, zacząć ćwiczyć. Możemy mieć super trenera, który będzie nas wspierać i motywować, ale potrzebne jest nasze działanie. Trener sportowy nie posiada mocy, która sprawi, że będzie trenować za nas, tak samo psychoterapeuta, nie dysponuje mocą sprawiającą, że nasze życie się zmieni. Taka moc jest tylko w nas samych.Jeżeli macie inne skojarzenia z psychoterapią, psychoterapeutami i obawiacie się skorzystać z pomocy, to zachęcamy do sprawdzenia tych przekonań w rzeczywistości. Warto zgłosić się do certyfikowanego psychoterapeuty i sprawdzić, czy rzeczywiście jest tak jak sobie myślimy.</li>
</ul>
<p>Zadanie finansowane ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.</p>
<p><a href="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-407" src="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg" alt="npz_logo_rgb" width="499" height="174" /></a></p>
<hr />
<p style="text-align: right;">Autor: Michał Stokwisz</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wprowadzenie do psychoterapii, co to jest, jak działa?</title>
		<link>https://terapiamasens.pl/wprowadzenie-do-psychoterapii-co-to-jest-jak-dziala/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[terapiadmin2019]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Dec 2016 13:39:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://terapiamasens.pl/2016/12/15/wprowadzenie-do-psychoterapii-co-to-jest-jak-dziala/</guid>

					<description><![CDATA[Psychiatra, psycholog, psychoterapeuta. Kto jest kim? Omówienie zagadnienia psychoterapii rozpocznę od wyjaśnienia pewnych kwestii terminologicznych, które przysparzają wielu problemów osobom, ... <a class="cz_readmore" href="https://terapiamasens.pl/wprowadzenie-do-psychoterapii-co-to-jest-jak-dziala/"><i class="fa fa-angle-right" aria-hidden="true"></i><span>Czytaj dalej</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Psychiatra, psycholog, psychoterapeuta. Kto jest kim?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Omówienie zagadnienia psychoterapii rozpocznę od wyjaśnienia pewnych kwestii terminologicznych, które przysparzają wielu problemów osobom, które podejmują dyskusję dotyczącą szeroko rozumianych oddziaływań psychologicznych. Mowa tu o traktowaniu (w rozumieniu potocznym) psychologa, psychoterapeuty, psychiatry oraz szamana jako osoby o tych samych kompetencjach sprowadzających się do uzdrawiania naszego ducha. Otóż rozróżnienie tych zawodów jest istotne z punktu widzenia osoby poszukującej pomocy, gdyż często nie jest ona pewna do kogo z jakim problemem się zwrócić. Najprościej można powiedzieć, że psychiatrą zostaje lekarz, który ukończył specjalizację z zakresu psychiatrii lub psychiatrii dziecięcej. Dodatkowo musi posiadać i posługiwać się wiedzą z wielu dziedzin nauki: neuronauki, medycyny, psychologii, biologii, biochemii i farmakologii. Konieczność przyswojenia elementarnych kompetencji w zakresie każdej z tych gałęzi nauki wiąże się z prawnym przyzwoleniem na korzystanie z metody terapeutycznej odwołującej się bezpośrednio do procesów biologicznych, tzn. farmakoterapii. Jest to najprościej mówiąc leczenie chorób, a w przypadku psychiatrii ich objawów, przy użyciu leków. Lekami stosowanymi w psychiatrii są: leki przeciwdepresyjne, przeciwlękowe, przeciwpsychotyczne, prokognitywne (wpływające na procesy poznawcze) oraz stabilizatory nastroju. To co odróżnia psychiatrę, od psychoterapeuty to metody leczenia, którymi się posługują. Jak wspomniano wyżej psychiatra w celu leczenia używa leków. Modyfikując rodzaje leków i wielkości dawek sprawdza, która konfiguracja będzie najkorzystniejsza dla osoby szukającej pomocy. Natomiast głównym narzędziem pracy psychoterapeuty – mocno upraszczając – jest rozmowa.<br />
Bardzo częstym dylematem osób cierpiących emocjonalnie jest pytanie: „Iść do psychiatry czy do psychoterapeuty?”. Odpowiedzi na to pytanie udzieliła Angelika Słowińska, specjalista w dziedzinie psychiatrii. Otóż <strong>w pierwszej kolejności najlepiej udać się do lekarza psychiatry, który oceni stan zdrowia psychicznego oraz w razie potrzeby zleci dodatkowe badania (np. hormonalne, EEG itp.). Jeżeli lekarz psychiatra uzna, iż leczenie farmakologiczne nie jest konieczne, może skierować pacjenta na psychoterapię.</strong> Mogłoby się wydawać, że problemy natury psychicznej leczy się wybierając jedno albo drugie. Niegdyś faktycznie istniał spór między psychiatrami i psychoterapeutami, czyje metody są skuteczniejsze. Okazuje się, że <strong>najkorzystniejsze dla pacjentów są połączone siły psychoterapeutów i psychiatrów.</strong> Łączenie tych dwóch metod daje najlepsze rezultaty, zwłaszcza w przypadku zaburzeń depresyjnych oraz zaburzeń lękowych. W ostatnim czasie coraz częściej podkreśla się rolę psychoterapii również w leczeniu i zapobieganiu nawrotom w przypadku zaburzeń psychicznych o silnie biologicznym podłożu, tzn. schizofrenii, choroby afektywnej dwubiegunowej (CHAD) czy też ADHD.</p>
<p style="text-align: justify;">Różnica między psychiatrą, a psychologiem po krótkim wyjaśnieniu wydaje się być oczywista. Co natomiast z psychologiem i psychoterapeutą? Tutaj pojawiają się schody, po których nawet osoby z „branży” często mają problem by wejść. Psycholog, w rozumieniu prawa, jest to osoba, która uzyskała odpowiednie kwalifikacje potwierdzone dyplomem magistra. Ustawa z dnia 8 czerwca 2001 r. mówi, iż do obowiązków psychologa należy świadczenie usług psychologicznych polegających na: diagnozie psychologicznej, opiniowaniu, orzekaniu, psychoterapii oraz udzielaniu pomocy psychologicznej. Jak widać niniejsza ustawa przewiduje prowadzenie psychoterapii przez osoby z dyplomem magistra psychologii, jaka jest jednak jakość tej terapii? W trakcie pięciu lat trwania studiów psychologicznych studenci zapoznają się z najważniejszymi obszarami psychologii (np. klinicznej, zdrowia, rozwoju człowieka w cyklu życia, rodziny, doradztwa zawodowego, psychologii organizacji i zarządzania, …) oraz pojęciami tworzonymi w ramach każdej z tych gałęzi. Ogrom wiedzy do przyswojenia wykracza daleko poza ramy czasowe samych studiów. Dlatego też, kończąc studia psychologiczne posiada się podstawową wiedzę z zakresu każdej z tych dziedzin, która wymaga dalszego zgłębiania w kierunku, który obrało się w trakcie studiów lub po ich ukończeniu. Nie inaczej jest z psychoterapią, która wyrosła na fundamencie psychologii jako odrębna jej dziedzina. Psycholog, posiadający tylko tytuł magistra prawdopodobnie ma ograniczoną wiedzę dotycząca prowadzenia rzetelnej, skutecznej psychoterapii. Moje słowa nie mają na celu zdyskredytować i umniejszyć zasług komukolwiek z tytułem psychologa. Chciałbym raczej podkreślić wielowymiarowość i wyjątkowość ludzkiej natury, której nie jesteśmy w stanie pojąć w czasie tak krótkim, jak okres studiów. Ze względu na fakt, iż aktualnie w Polskim prawie nie uchwalono ustawy regulującej zawód psychoterapeuty, gabinet psychoterapeutyczny może otworzyć każdy obywatel posiadający prawo do prowadzenia działalności gospodarczej. Potrzebie rozróżnienia psychoterapeuty, od innych zawodów (np. psychologa czy lekarza psychiatry), wychodzi naprzeciw Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ), który określa warunki, jakie należy spełnić, aby zostać psychoterapeutą. Według definicji NFZ psychoterapeutą zostaje osoba, która jest w trakcie uzyskania lub uzyskała certyfikat psychoterapeuty wydany przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne lub Polskie Towarzystwo Psychoterapeutyczne.</p>
<p style="text-align: justify;">W celu podsumowania najlepiej jest powołać się na liczby, które mówią, iż zawodu po maturze psycholog uczy się 5 lat, psychiatra 12 lat, a psychoterapeuta 9 – 15 lat.</p>
<p style="text-align: justify;">Więcej informacji również na naszym blogu, <a href="http://terapiapoludzku.org/psycholog-psychiatra-psychoterapeuta-kto-jest-kim-w-polskich-regulacjach-prawnych/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj.</a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 12pt;">Główne nurty psychoterapii</span></strong></p>
<p>Pomimo wielu podejmowanych prób, nie udało się stworzyć jednej obowiązującej definicji psychoterapii, która zadowalałaby każdego kto nazywa się psychoterapeutą. Zadanie to utrudnia istnienie wielu tzw. nurtów psychoterapii. Nurty te odnoszą się do sposobu rozumienia człowieka, wyjaśniania jego problemów oraz proponowanych metod terapeutycznych. Najczęściej psychoterapię definiuje się jako metodę leczenia wykorzystującą techniki psychologiczne. Aby te oddziaływania psychologiczne można było traktować jako procedury medyczne, muszą być one świadome i planowane. Ponadto muszą być zgodne z aktualną wiedzą naukową dotyczącą powstawania, rozwoju zaburzeń oraz najskuteczniejszych form ich leczenia. Należy podkreślić, że<strong> psychoterapia jest skuteczną i udowodnioną, naukową formą leczenia, która oprócz zmian na poziomie funkcjonowania psychicznego wpływa również na nasz mózg, który w trakcie jej trwania tworzy nowe połączenia synaptyczne.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Współcześnie wymienia się cztery główne nurty psychoterapii:</strong></p>
<ol>
<li style="text-align: justify;">Terapia <a href="http://terapiapoludzku.org/psychoanaliza-i-psychoterapia-analityczna/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">psychoanalityczna </a>oraz jej bardziej współczesna wersja, czyli terapia <a href="http://terapiapoludzku.org/terapia-psychodynamiczna/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">psychodynamiczna</a>.</li>
<li style="text-align: justify;">Terapia <a href="http://terapiapoludzku.org/terapia-poznawczo-behawioralna/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">poznawczo – behawioralna</a> oraz <a href="http://terapiapoludzku.org/terapia-schematu/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">terapia skoncentrowana na schematach </a>&#8211; będąca jej rozwinięciem.</li>
<li style="text-align: justify;"><a href="http://www.psychoterapia.org/terapia-humanistyczno-egzystencjalna" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Terapia humanistyczno &#8211; egzystencjalna.</a></li>
<li style="text-align: justify;"><a href="http://terapiapoludzku.org/terapia-systemowa/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Terapia systemowa.</a></li>
</ol>
<p>Oprócz wyżej opisanych istnieją również inne szkoły psychoterapii np.:<a href="http://terapiapoludzku.org/psychoterapia-skoncentrowana-na-rozwiazaniu/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"> terapia krótkoterminowa skoncentrowana na rozwiązaniu</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">Trwa debata nad tym, która forma terapii jest najskuteczniejsza. Spór ten nie doczekał się oficjalnego rozstrzygnięcia. Pomijając jednak fakt wyboru konkretnego nurtu, <strong>ważniejsze jest podjęcie pierwszego kroku, uświadomienie sobie problemu i aktywne szukanie pomocy.</strong> Każdy z tych nurtów ma swoje mocne i słabe strony, a określenie, który z nich jest najlepszy wydaje się być niemożliwe.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Czynniki leczące w psychoterapii</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Pomijając dyskusję nad różnicami między poszczególnymi formami psychoterapii, skupmy się na czynnikach leczących w psychoterapii, które są wspólne dla wszystkich podejść terapeutycznych. Przede wszystkim mówi się o roli jaką odgrywa sam terapeuta oraz relacja z pacjentem w powodzeniu terapii. Najważniejsze w tej relacji jest stworzenie silnego i trwałego przymierza, w skład którego wchodzą: zgoda obu stron co do celów i metod terapii oraz więź (zaufanie, szacunek) pacjenta z terapeutą. Równie istotne jest przygotowanie merytoryczne oraz doświadczenie terapeuty, a także subiektywne spostrzeganie przez pacjenta terapeuty jako osoby wiarygodnej i kompetentnej. Do innych czynników leczących w psychoterapii zaliczamy poszerzenie świadomości siebie, swoich uczuć, zachowań, które dotąd były jakby automatyczne. Świadomość siebie wiąże się z kolejnym czynnikiem, a mianowicie kontrolą zachowań, emocji, myśli. Mając większą świadomość siebie możemy wpływać na te elementy. W ten sposób można okiełznać nieadaptacyjne zachowania i przykre emocje. Samo podjęcie terapii podnosi na duchu, daje nadzieje na poprawę swojej sytuacji. W trakcie terapii ma miejsce <em>katharsis,</em> inaczej &#8222;odreagowanie&#8221;. <strong>Dla niektórych osób rozpoczęcie terapii jest często pierwszą w życiu okazją, żeby otwarcie mówić o sobie i o swoich emocjach z poczuciem, że ktoś uważnie słucha i rozumie</strong>. Pacjenci często uczą się poprzez naśladowanie od swoich terapeutów lub innych osób (w przypadku terapii grupowej) zachowań bardziej adekwatnych. Mogą też próbować nowych zachowań w niezagrażających warunkach zanim wypróbują je w rzeczywistości. Ostatnim istotnym czynnikiem leczącym mającym miejsce głównie w trakcie terapii grupowej jest możliwość zweryfikowania przekonania o wyjątkowości doświadczanych trudności „<em>nikt nie cierpi tak jak ja</em>”, „<em>dlaczego tylko mnie to spotyka?!</em>”.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Dla kogo jest psychoterapia? Jaki jest jej cel?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">W zależności od ilości osób biorących udział w psychoterapii wyróżniamy: psychoterapię indywidualną, par oraz grupową. Według oficjalnego stanowiska Polskiej Federacji Psychoterapii (PFP) psychoterapia ma na celu:</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">leczenie zaburzeń psychicznych</li>
<li style="text-align: justify;">pomoc w rozwiązywaniu problemów emocjonalnych</li>
<li style="text-align: justify;">pomoc w trudnych sytuacjach życiowych</li>
<li style="text-align: justify;">rozwój osobowości</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Tak sformułowane cele psychoterapii odnoszą się zatem do czterech grup osób. Po pierwsze są to osoby cierpiące z powodu różnych zaburzeń psychicznych, do których zaliczamy zaburzenia nastroju, lękowe oraz związane ze stresem, zaburzenia psychosomatyczne, odżywiania, osobowości, uzależnienia zarówno behawioralne (hazard, seks) jak i substancjalne (alkohol, narkotyki) oraz zaburzenia psychotyczne. W przypadku tych osób leczenie może ograniczyć się do samej psychoterapii, farmakoterapii lub połączenia obu tych metod. Wymaga to jednak ścisłej współpracy nie tylko pacjenta z każdym ze specjalistów, ale również psychoterapeuty z psychiatrą.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejną grupą są osoby przeżywające problemy określane jako emocjonalne. Problemy emocjonalne to takie, z którymi spotyka się każdy z nas na co dzień, ale nie powodują takiego cierpienia jak zaburzenia psychiczne. Mogą być to problemy interpersonalne np. z partnerem/ partnerką, z rówieśnikami, współpracownikami, trudności wynikające z nieumiejętności przystosowania się do nowych warunków czyli tzw. adaptacyjne itp. W przypadku problemów emocjonalnych czasami wystarczy poradnictwo psychologiczne, które skierowane jest do osób zdrowych przeżywających kryzysy życiowe.</p>
<p style="text-align: justify;">Trudne sytuacje życiowe to takie, które często pojawiają się niespodziewanie i wywracają nasze życie do góry nogami. Może to być śmierć bliskiej osoby, rozwód, zdrada, doświadczenie napaści seksualnej lub innego traumatycznego zdarzenia, kryzys finansowy, poronienie, poznanie trudnej prawdy, dowiedzenie się o nieuleczanej chorobie, przemoc domowa itp. Najczęściej w przypadku takich zdarzeń pierwszą formą pomocy jest tzw. interwencja kryzysowa, dopiero w drugiej kolejności proponowana lub przeprowadzana jest psychoterapia. Nie oznacza to, iż istnieje konieczność szukania pomocy u dwóch różnych specjalistów. Psychoterapeuci najczęściej posiadają umiejętności z zakresu interwencji kryzysowej.</p>
<p style="text-align: justify;">Ostatnią grupą, do której skierowana jest psychoterapia, to osoby zainteresowane swoim rozwojem osobistym.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Mity na temat psychoterapii</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Na koniecpodzielę się z wami dwoma komentarzami znalezionymi w internecie. Myślę, że warto je umieścić, bo są związane z najczęściej spotykanymi nieprawdziwymi opiniami dotyczącymi psychoterapii. Spróbuję się do nich odnieść.<br />
Jedna z internautek pisze: „<em>Tak, ale często mówiąc, chociażby osobie chorej na depresję, całą prawdę o niej, o jej życiu, może okazać się do dla niej wcale niepomocne, a wręcz jeszcze bardziej zdemotywować, a nawet doprowadzić do czegoś gorszego&#8230;</em>”. Proces zmiany zachodzący w człowieku w trakcie psychoterapii jest różny np.: można przedstawić go na osi jako krzywą, która pnie się w górę (w przypadku lepszego nastroju, zmniejszenia lęku itp.) po czym spada w dół (w okresach przygnębienia, wzmożonego stresu itp.). Później znowu w górę i w dół, góra i dół&#8230; Te wahania mogą być większe i mniejsze, jednak tendencja będzie ciągle wzrostowa. Przypomina to trochę jazdę kolejką górką w wesołym miasteczku. W trakcie jazdy targają nami różne emocje, często nieprzyjemne. Jednak na końcu trasy dojeżdżamy do punktu, w którym możemy się zrelaksować i poczuć bezpiecznie. Pozostaje tylko satysfakcja i brawa dla samego siebie za odwagę. Możemy nawet czasami poczuć żal, że to już minęło. Podejmując się psychoterapii należy liczyć się z tym, iż będzie to proces często niełatwy. Wiele dawno zapomnianych spraw z przeszłości zostanie przywołane do świadomości. Dowiemy się o sobie rzeczy, których może nie chcielibyśmy wiedzieć. Być może nie unikniemy łez. Nie bez powodu jest wtedy z wami psychoterapeuta, który wie jak pomóc bezpiecznie doświadczyć tych uczuć i myśli. Należy jednak podkreślić, iż psychoterapia nie ogranicza się tylko do przeżywania na nowo trudnych zdarzeń. Często jest wręcz przeciwnie i o ile nie jest to konieczne, terapeuci skupiają się na aktualnych przeżyciach i problemach bez odwoływania się do przeszłości.<br />
Inny wpis znaleziony w internecie brzmiał następująco: „<em>psychoterapia może trwać wiecznie, ponieważ sprawny manipulant zawsze odnajdzie w pacjencie (ok, kliencie&#8230; -.-) problem, który &#8222;wymaga uwagi&#8221;. Czy się mylę?</em>”. Każdy psycholog oraz psychoterapeuta powinien znać i kierować się w swojej pracy kodeksem etycznym. Jeden z paragrafów kodeksu brzmi następująco: Rozpoczynając pracę, psycholog każdorazowo uzgadnia z klientem cel i zakres swoich oddziaływań oraz zasadnicze sposoby postępowania. Ustalenia te mają charakter wstępny i mogą ulec zmianie w toku dalszych kontaktów. W przypadku istnienia niezgodności poglądów należy dążyć do uzgodnienia jednolitego stanowiska. Psycholog respektuje system wartości klienta i jego prawo do podejmowania własnych decyzji, nie powinien jednak podejmować się interwencji, jeśli jej cele lub stosowane metody nie byłyby zgodne z jego etyką zawodową.<br />
Zasady kodeksu są uniwersalne i odnoszą się zarówno do pracy psychologa, jak i psychoterapeuty. Kodeks wyraźnie podkreśla konieczność ustalania z klientem i informowania go o każdym podejmowanym kroku oraz o jego celu. Dodatkowo, o czym nie wspomina ten paragraf, a co jest ogólnie przyjętą praktyką, na jednym z pierwszych spotkań terapeuta powinien poinformować o przewidywanym czasie terapii.</p>
<p style="text-align: justify;">Kiedy decydujemy się na wizytę u psychoterapeuty prawdopodobnie znajdujemy się w sytuacji, w której nasza psychika wydaje się być szczególnie wrażliwa. Wtedy to jest wielokrotnie bardziej podatna na działania osób niekompetentnych. Nie podejmujcie zatem pochopnych decyzji przy wyborze osoby, która miałaby zajmować się tą kruchą materią. Istnieje kilka sposobów, żeby zweryfikować wiarygodność osoby zajmującej się psychoterapią. Przede wszystkim należy sprawdzić, czy posiada odpowiednie kwalifikacje tzn., ukończone studia wyższe z zakresu nauk humanistycznych lub medycznych oraz kurs specjalistyczny w jednym z nurtów terapeutycznych. Osoba ta powinna też posiadać ważny certyfikat oraz być poddana stałej superwizji pod okiem innego bardziej doświadczonego kolegi po fachu (superwizora). Przynależność do towarzystwa zrzeszającego psychoterapeutów jest dodatkowym atutem i zwiększa wiarygodność terapeuty.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://www.youtube.com/watch?v=Sgku0e9o-oo&amp;feature=youtu.be" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jeżeli jeszcze nie widzieliście, to zapraszamy do obejrzenia spotu promującego psychoterapię. </a></p>
<p style="text-align: justify;">Zadanie finansowane ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-407" src="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg" alt="npz_logo_rgb" width="499" height="174" /></a></p>
<hr />
<p style="text-align: right;">Data publikacji:15.12.2016</p>
<p style="text-align: right;">Autor: Maciej Jabłoński</p>
<p style="text-align: right;">Redakcja: Michał Stokwisz</p>
<p><strong>Materiały:</strong></p>
<ol>
<li>Grzesiuk L. (red.) (2005). Psychoterapia. Teoria. Warszawa: Eneteia.</li>
<li>Czabała J. (2006). Czynniki leczące w psychoterapii. Warszawa: PWN</li>
<li>Miklowitz DJ, Otto MW, Frank E, Reilly-Harrington NA, Wisniewski SR, Kogan JN, Nierenberg AA, Calabrese JR, Marangell LB, Gyulai L, Araga M, Gonzalez JM, Shirley ER, Thase ME, Sachs GS (2007). Psychosocial treatments for bipolar depression: a 1-year randomized trial from the Systematic Treatment Enhancement Program (STEP). Arch Gen Psychiatry. Apr;64(4):419–426.</li>
<li>Murzyn A., Mielimąka M., Müldner-Nieckowski Ł. (2010). Psychoterapia schizofrenii: cele, skuteczność, specyfika, oddziaływań, indywidualna psychoterapia psychodynamiczna — przegląd literatury. Psychiatria i Psychoterapia; 6: 33−43.</li>
<li>Kołakowski A., Wolańczyk T., Pisula A., Skotnicka M., Bryńska A. (2007). ADHD- zespół nadpobudliwości psychoruchowej. Gdańsk: GWP.</li>
<li>Seligman M.E., Walker E.F., Rosenhan D.L. (2003). Psychopatologia. Poznań: Zysk i S-ka.</li>
</ol>
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Uwarunkowania szkodzące zdrowiu psychicznemu. Gdzie szukać pomocy?</title>
		<link>https://terapiamasens.pl/uwarunkowania-szkodzace-zdrowiu-psychicznemu-gdzie-szukac-pomocy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[terapiadmin2019]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Dec 2016 21:35:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://terapiamasens.pl/2016/12/12/uwarunkowania-szkodzace-zdrowiu-psychicznemu-gdzie-szukac-pomocy/</guid>

					<description><![CDATA[Pojęcie zdrowia człowieka nie jest jednoznacznie definiowane. W potocznym rozumieniu kojarzone jest z brakiem chorób i zaburzeń. Według Światowej Organizacji ... <a class="cz_readmore" href="https://terapiamasens.pl/uwarunkowania-szkodzace-zdrowiu-psychicznemu-gdzie-szukac-pomocy/"><i class="fa fa-angle-right" aria-hidden="true"></i><span>Czytaj dalej</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Pojęcie zdrowia człowieka nie jest jednoznacznie definiowane. W potocznym rozumieniu kojarzone jest z brakiem chorób i zaburzeń. Według Światowej Organizacji Zdrowia, zdrowie to nie tylko brak choroby czy niedomagania, lecz również dobrostan fizyczny, psychiczny i społeczny (WHO, 1948). <strong>W aspekcie zdrowia psychicznego WHO mówi, że jest to dobrostan, w którym człowiek korzysta ze swojego potencjału, radzi sobie z różnorodnymi wyzwaniami życiowymi, potrafi pracować w sposób produktywny oraz uczestniczyć w życiu społecznym</strong>. Ujęcie to wykracza poza stwierdzenie, że brak zaburzenia psychicznego oznacza zdrowie psychiczne, ponieważ osoby dotknięte trudnościami natury psychologicznej również mogą prowadzić satysfakcjonujące życie. Powyższe propozycje warto uzupełnić o spostrzeżenia profesor Haliny Sęk, która mówi, że zdrowie jest procesem, jest wykorzystywaniem potencjałów biologicznych, psychologicznych i społecznych do sprostania zewnętrznym i wewnętrznym wymaganiom oraz osiągania indywidualnych i społecznych celów bez chronicznego zaburzenia dynamicznej równowagi.<br />
<strong>Podsumowując zdrowie ogólne oraz zdrowie psychiczne mają charakter dynamiczny i zmienny oraz są elementami istotnymi dla dobrego funkcjonowania i spełnionego życia.</strong></p>
<p>Do czynników wspierających zdrowie zaliczamy:</p>
<ul>
<li>Codzienne praktyki zdrowotne &#8211; dbanie o higienę psychiczną i aktywność fizyczną.</li>
<li>Działania profilaktyczne &#8211; przeprowadzanie okresowych badań kontrolnych.</li>
<li>Unikanie substancji szkodliwych &#8211; niskie spożycie alkoholu, unikanie narkotyków, tytoniu.</li>
<li>Unikanie zagrożeń środowiskowych &#8211; zakładanie odzieży odpowiedniej do pory roku.</li>
<li>Praktyki zabezpieczające zdrowie &#8211; zgłaszani się na szczepienia ochronne.</li>
</ul>
<p><span style="font-size: 12pt;"><strong>Czynniki szkodliwe dla zdrowia</strong></span></p>
<p>Nie ulega wątpliwości, że zachowanie zdrowia jest niezwykle ważne, dlatego należy zwrócić uwagę na czynniki, które mogą mu szkodzić.</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><strong>Nadmierny stres</strong> &#8211; Stres jest odpowiedzią organizmu na aktualne okoliczności, w których należy podjąć działanie np.: nowe zadanie w pracy zlecone przez szefa. W sytuacji stresującej nasze ciało aktywuje wszystkie swoje układy &#8211; krwionośny, mięśniowo-szkieletowy, nerwowy, hormonalny itd. Dzięki temu, &#8211; między innymi &#8211; serce bije szybciej, oddech przyspiesza, zmniejsza się wrażliwość na ból, koncentrujemy uwagę na jednej rzeczy. Ten stan gotowości sprzyja rozwiązywaniu problemów, jednakże nie jest stanem naturalnym dla organizmu. Częste i przedłużającej się trwanie w tej wysokiej mobilizacji obciąża nasze zdrowie fizyczne i psychiczne. Mogą pojawić się takie stany emocjonalne jak: lęk, złość, strach, gniew. W dłuższej perspektywie może to utrudnić nasze funkcjonowanie. Według badań europejskich około 50%-60% utraconych dni roboczych może być spowodowane stresem. Nadmierny stres w pracy prowadzi do chorób sercowo-naczyniowych, depresji oraz dolegliwości mięśniowo-szkieletowych. Więcej na temat stresu w pracy i sposobach radzenia sobie z nim znajduje się na stronie Centralnego Instytutu Pracy (<a href="https://stres.ciop.pl/CIOPPortalWAR/file/73444/Stres_Zagrozenia_psychospo%C5%82eczne.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zagrożenia psychospołeczne</a>; <a href="https://stres.ciop.pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Stres w pracy</a>).</li>
<li style="text-align: justify;"><strong>Przemoc</strong> &#8211; Okazjonalne przebywanie lub trwanie w sytuacji lub relacji, w której pojawia się przemoc fizyczna (bicie), psychiczna (poniżanie, szantażowanie) oraz <a href="http://www.niebieskalinia.info/index.php/przemoc-w-rodzinie/8-rodzaj-przemocy" target="_blank" rel="noopener noreferrer">w innych postaciach</a> jest czynnikiem szkodliwym dla zdrowia psychicznego. Lista skutków przemocy jest długa, wśród nich znajdują się między innymi: zagrożenie pojawieniem się choroby psychicznej (np.: depresja, zaburzenia osobowości, PTSD, zaburzenia lękowe, zaburzenia adaptacyjne, uzależnienia, dolegliwości psychosomatyczne), niska samoocena, rozwój biernych mechanizmów radzenia sobie z przemocą, skłonność do działań autodestrukcyjnych, izolacja społeczna, poczucie lojalności wobec sprawcy przemocy, poczucie winy u ofiary, poczucie beznadziejności związane zaniechaniem szukania pomocy. Przebywanie w okolicznościach przemocowych &#8222;niszczy&#8221; człowieka w wielu aspektach. Należy pilnie zgłosić się do instytucji zapewniających pomoc. Wsparcie otrzymamy w Ogólnopolskim Pogotowiu dla Ofiar Przemocy w Rodzinie, <a href="http://www.niebieskalinia.info/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Niebieska Linia</a>. Kontakt: 801 120 002. W sytuacjach skrajnych należy zgłosić się na policję, kontakt: 997 lub 112.</li>
<li style="text-align: justify;"><strong>Uzależnienia</strong> &#8211; Nadużywanie lub uzależnienia od substancji psychoaktywnych np.: alkohol, narkotyki, to czynnik bardzo szkodliwy dla zdrowia psychicznego. Mechanizmy uzależniania wzmacniają nieadaptacyjne strategie radzenia sobie w życiu, sprzyjają koncentracji życia wokół zażywanej substancji, skutkują degradacją życia na każdym poziomie np.: osobisty, społecznym, rodzinnym. Ponadto należy podkreślić, że rozwój uzależnienia jest procesem bardzo sprytnym, ponieważ towarzyszą mu takie mechanizmy obronne, które zaburzają racjonalną ocenę zagrożenia u osoby uzależnionej. Nadużywanie substancji psychoaktywnych powinno być sygnałem alarmującym dla nas, a rozpoznanie u siebie objawów uzależnienia skłonić do szukania natychmiastowej pomocy.<br />
Objawy uzależnienia (ICD-10):<br />
&#8211; Silna potrzeba lub przymus spożycia substancji.<br />
&#8211; Trudność w utrzymaniu lub utrata kontroli w zakresie spożywania substancji.<br />
&#8211; Wystąpienie objawów abstynencyjnych po odstawieniu lub zmniejszeniu dawki substancji.<br />
&#8211; Zwiększenie tolerancji na substancję, potrzeba sięgania po coraz większe dawki.<br />
&#8211; Zaniedbanie innych aktywności życiowych, koncentracja życia wokół spożywania substancji i jej zdobywania.<br />
&#8211; Kontynuowanie spożycia substancji pomimo wyraźnych szkód zdrowotnych.</li>
</ul>
<p>Pomoc w zakresie uzależnienia można znaleźć między innymi: <a href="http://www.parpa.pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych</a>, <a href="http://www.monar.org/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Monar</a>.</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><strong>Izolacja, samotność</strong> &#8211; Samotność, brak odpowiednich kontaktów społecznych są czynnikami sprzyjającymi występowaniu oraz towarzyszącymi trudnościom psychicznym. W skrajnych przypadkach zwiększają gotowość osoby cierpiącej do popełnienia samobójstwa. Trwanie w samotności i izolacji może skutkować zniekształconym obrazem rzeczywistości poprzez błędne myślenie np.: &#8222;Skoro jestem sam to nikomu na mnie nie zależy; moje problemy są nie do rozwiązania; nikt nigdy mnie nie kochał; nie ma dla mnie miejsca wśród ludzi; moja przyszłość to katastrofa, nic dobrego mnie nie czeka&#8221; itp. W zależności od stopnia izolacji i poczucia osamotnienia należy podjąć odpowiednie kroki i poszukać wsparcia społecznego. Należy stanowczo podkreślić, że istnieją instytucje, gdzie otrzymamy pomoc oraz ludzie, dla których jesteśmy ważni. W sytuacjach skrajnego osamotnienia należy zgłosić się po pomoc specjalisty lub skorzystać z telefonów zaufania więcej przydatnych informacji <a href="http://samobojstwo.pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a>.</li>
<li style="text-align: justify;"><strong>Toksyczne relacje</strong> &#8211; Utrzymywanie kontaktów z osobami, które zachowują się w sposób krzywdzący dla nas nie sprzyja zdrowiu psychicznemu. Im bardziej toksyczna i bliska jest relacja, tym większe są jej negatywne skutki. Wśród czynników związanych z niewspierającymi kontaktami można wymienić: wykorzystywanie pozycji, wrogość, krytyka i poniżanie, uzależnienie jednej osoby od drugiej pod dowolnym względem, nadmierna kontrola, brak zaspokojenia potrzeb (np.: bliskość, akceptacja, uznanie, szacunek), szantaż emocjonalny itp. Kontynuowanie związku, znajomości z osobami krzywdzącymi, nie spełniającymi naszych potrzeb jest elementem, który znacząco obniża jakość życia. Istnieje bardzo wiele przyczyn, które mogą wiązać się z decyzją trwania w takiej konstelacji relacyjnej. Warto się im przyjrzeć, można omówić je w takcie wizyty u psychologa. Na rynku jest wiele publikacji dotyczących toksycznych związków. Polecamy &#8222;Program zmiany sposobu życia. Uwalnianie się z pułapek psychologicznych&#8221; Jeffrey Young, Janet Klosko. Lektura zawiera informacje na temat potencjalnych przyczyn dobierania nieodpowiednich osób oraz wykracza daleko poza same związki międzyludzkie, co może okazać się bardzo pomocne dla czytelnika.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Przyjrzeliśmy się pięciu czynnikom szkodliwym dla zdrowia psychicznego, jednakże ich lista jest znacznie obszerniejsza. Powyższe wątki zostały poruszone ze względu na ich stosunkową powszechność. Zachęcamy do sporządzenia własnej listy szkodliwych rzeczy. Można to zrobić w bardzo prosty sposób. Bierzemy kartkę papieru i dzielimy ją na dwie części. W pierwszej części wypisujemy jakie myśli, uczucia, zachowania, osoby wpływają na nas szkodliwie. W drugiej części opiszmy, co możemy z tym zrobić, co możemy zmienić w swoim myśleniu, zachowaniu, otoczeniu, żeby było to korzystne dla zdrowia i samopoczucia. Następnym krokiem może być zmiana jednej, najłatwiejszej rzeczy z listy na taką, która będzie nam służyć.</p>
<p style="text-align: justify;">Czytelników poszukujących inspiracji do zdrowego życia psychicznego zachęcamy do zapoznania się z książką &#8222;Niedoskonali, wolni, szczęśliwi. O sztuce dobrego życia&#8221; Christophe Andre.</p>
<p style="text-align: justify;">Zadanie finansowane ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-407" src="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg" alt="npz_logo_rgb" width="499" height="174" /></a></p>
<hr />
<p style="text-align: right;">Autor: Michał Stokwisz</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Materiały:</strong></p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">„Psychiatria. Problematyka samobójstw w II dekadzie XXI wieku”. Styczeń 2015. Materiały konferencyjne.</li>
<li style="text-align: justify;"><a href="http://www.pan.poznan.pl/nauki/N_410_08_Heitzman.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Heitzman, J. „Zagrożenia stanu zdrowia psychicznego Polaków”. 2010.</a></li>
<li style="text-align: justify;"><a href="https://stres.ciop.pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Centralny Instytut Pracy – Państwowy Instytut Badawczy.</a></li>
<li style="text-align: justify;"><a href="http://www.niebieskalinia.info/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie, Niebieska Linia.</a></li>
<li style="text-align: justify;"><a href="http://www.parpa.pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.</a></li>
<li style="text-align: justify;"><a href="http://www.monar.org/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Monar.</a></li>
<li style="text-align: justify;"><a href="http://apps.who.int/iris/bitstream/10665/112828/1/9789241506809_eng.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">WHO „Social Determinants of Mental Health”. 2014.</a></li>
<li style="text-align: justify;"><a href="http://www.przeglepidemiol.pzh.gov.pl/pobierz-artykul?id=1255" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Gromulska, L. „Zdrowie psychiczne w świetle dokumentów Światowej Organizacji Zdrowia”. 2010. </a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Uwarunkowania zdrowia psychicznego</title>
		<link>https://terapiamasens.pl/uwarunkowania-zdrowia-psychicznego/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[terapiadmin2019]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2016 09:40:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://terapiamasens.pl/2016/12/09/uwarunkowania-zdrowia-psychicznego/</guid>

					<description><![CDATA[Zasoby znajdziesz w sobie – obok bólu, smutku, tragedii masz w sobie przyjemności, radość i komedię, tylko być może nie ... <a class="cz_readmore" href="https://terapiamasens.pl/uwarunkowania-zdrowia-psychicznego/"><i class="fa fa-angle-right" aria-hidden="true"></i><span>Czytaj dalej</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zasoby znajdziesz w sobie – obok bólu, smutku, tragedii masz w sobie przyjemności, radość i komedię, tylko być może nie potrafisz do nich dotrzeć.</p>
<p style="text-align: justify;">M.H. Ericsson.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Śmierć bliskiej osoby, rozwód, ciężka choroba, wypadek, bankructwo, kredyt, konflikty interpersonalne, napad, utrata pracy&#8230; Brzmi jak zestawienie największych tragedii osobistych, jakie mogą się nam przytrafić. Niejednemu czytelnikowi pewnie serce mocniej zabiło już w trakcie czytania. Ciężko nie zgodzić się ze stwierdzeniem, iż w mniejszym lub większym stopniu te wydarzenia wzbudzają w nas emocje nieprzyjemne. Lista stresorów jest oczywiście o wiele dłuższa, a każdy z osobna mógłby do niej coś dopisać.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Rozwój pomimo przeszkód</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Od dawna znany jest fakt, iż istotnym czynnikiem w powstawaniu wielu zaburzeń psychicznych jest nadmierny i przewlekły stres. Konsekwencją chronicznego stresu mogą być np.: depresja, rozwój rożnego rodzaju uzależnień, zespół stresu pourazowego w przypadku doświadczenia traumatycznych wydarzeń, a nawet myśli i tendencje samobójcze. Nie trzeba jednak zapoznawać się z wynikami badań naukowych, żeby zauważyć, iż nie u wszystkich osób, które zmagają się z trudami życia codziennego, występują zaburzenia psychiczne. Co ciekawe, u wielu osób po przykrych doświadczeniach obserwuje się zjawisko wzrostu potraumatycznego. Wzrost potraumatyczny charakteryzuje się zmianami w obszarze postrzegania siebie: zwiększeniem poczucia własnej wartości i wewnętrznej siły oraz większą ufnością wobec siebie. Rozwój po traumie objawia się również poprawą w relacjach z ludźmi, a także zmianą filozofii życiowej. Nasuwa się zatem pytanie, jakie czynniki decydują o tym, że spośród wszystkich osób doświadczających trudności życiowych, tylko u części rozwinie się zaburzenie psychiczne? Odpowiedzi na to pytanie udziela gałąź psychologii zwana psychologią zdrowia.</p>
<p style="text-align: justify;">Zgodnie postulatami psychologii zdrowia, zdrowie psychiczne wiąże się ze skutecznym i twórczym radzeniem sobie ze stresem oraz z posiadanymi cechami, zwanymi zasobami osobistymi. Wszystko może stać się naszym zasobem osobistym pod warunkiem, że wykorzystamy to w celu zaspokojenia potrzeb lub realizacji celów. Liczne badania potwierdziły pozytywny wpływ zasobów osobistych na zdrowie psychiczne i jakość życia.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Zasoby osobiste sprzyjające zdrowiu</strong></span></p>
<ul>
<li><strong>Wsparcie społeczne</strong></li>
</ul>
<p style="text-align: justify;"><strong>Głównym zasobem osobistym, którego znaczenia nie da się przecenić jest wsparcie społeczne.</strong> Może ono wyrażać się na wiele sposobów. Najczęstszym z nich jest wsparcie emocjonalne, tzn. towarzyszenie drugiej osobie w trudnej sytuacji, podtrzymywanie na duchu oraz uspokajanie. Wsparcie emocjonalne przynosi wiele korzyści pośrednich. <strong>Osoba otrzymująca tego typu pomoc czuje, że jest dla kogoś ważna; że są przy niej ludzie, na których może polegać; tacy którym można zaufać i podzielić się troskami. </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Wsparcie społeczne pomaga w radzeniu sobie ze stresem na dwa sposoby. Po pierwsze zakłada się, iż podstawowe więzi z innymi ludźmi tzn. relacje rodzinne, znajomości wynikające z pełnienia ról społecznych oraz przynależność do organizacji, same w sobie powodują wzrost dobrostanu psychicznego, a ten sprawia, iż generalnie rzadziej doświadczamy przykrych sytuacji, a także lepiej sobie z nimi radzimy. Natomiast kiedy stres jest nieunikniony posiadanie wsparcia ze strony bliskich osób może uchronić nas przed jego przykrymi konsekwencjami.</p>
<ul>
<li><strong>Poczucie własnej wartości</strong></li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Chyba najbardziej popularnym konstruktem w psychologii, który na dobre zagościł w mowie potocznej, jest poczucie własnej wartości albo inaczej samoocena. Jest to pojęcie bardzo pojemne, ale w dużym uproszczeniu można powiedzieć, iż wiąże się ono ściśle z określeniem swoich możliwości oraz odpowiedzeniem sobie na pytanie: „na ile mnie stać?”. Zarówno zaniżona jak i mocno zawyżona samoocena nie jest dla nas korzystna. Osoby z niskim poczuciem własnej wartości ustalają aspirację poniżej posiadanego potencjału, co prowadzi do braku satysfakcji oraz do pogłębienia złego mniemania o sobie. Osoby z mocno zawyżoną samooceną ujawniają tendencję odwrotną, tzn. przedkładają zamiary nad możliwości. <strong>Przyjmuje się, że najkorzystniejszy stan to lekko zawyżona samoocena. Sprowadza się to do stawiania sobie celów minimalnie ponad zakres aktualnych możliwości</strong>. W związku z tym proces ich realizacji prowadzi do rozwoju oraz satysfakcji. Cele stawiane sobie przez osoby z lekko zawyżoną samooceną zazwyczaj stanowią wyzwanie, ale są przy tym osiągalne.</p>
<p style="text-align: justify;">Niskie poczucie własnej wartości wiąże się z jeszcze jednym niebezpieczeństwem. Dla wielu osób, kiedy wszystko inne zawiedzie, głównym wyznacznikiem swojej wartości jest akceptacja ze strony otoczenia. Lęk przed odrzuceniem prowadzi do całkowitego podporządkowania się rytuałom grupy, w tym do zachowań ryzykownych, takich jak nadużywanie alkoholu, narkotyków itp.</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><strong>Poczucie własnej skuteczności</strong></li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Szeroko opisana teoria społecznego uczenia się stworzona przez Alberta Bandurę zakłada, iż zmiana zachowania jest możliwa, jeśli osoba wierzy, że rezultat nowego zachowania jest wart podjęcia wysiłku oraz istnieje możliwość zrealizowania zamierzonego celu. Ostatnim elementem niezbędnym do zmiany zachowania jest poczucie własnej skuteczności i to właśnie nim się teraz zajmiemy, ponieważ stanowi istotny wyznacznik zdrowia. Twórca tego konstruktu twierdzi, że wyraża się ono w przekonaniu, iż jest się w stanie zrealizować określone działanie lub osiągnąć postawione sobie cele. Korzyści wynikające z posiadania wysokiego poczucia własnej skuteczności są zbliżone do tych omówionych przy okazji poczucia własnej wartości. Ogólnie rzecz ujmując<strong> osoby posiadające wysokie poczuje własnej skuteczności wykazują się wysoką motywacją, stawiają sobie ambitne cele i konsekwentnie je realizują. Poza tym wiara we własną skuteczność obniża lęk oraz zahamowania związane z działaniem</strong>. Wyniki wielu badań dowiodły osoby z wysokim poczuciem skuteczności podejmują działania sprzyjających zdrowiu, takie jak: regularne ćwiczenia fizyczne czy przeprowadzanie regularnych badań profilaktycznych.</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><strong>Poczucie koherencji</strong></li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Kolejnym zasobem osobistym jest poczucie koherencji. Pojęcie wydaje się dość enigmatycznie, ale za chwile przekonamy się, że jest inaczej. Dla niektórych dostępne „od ręki”, dla innych wymagające podjęcia pewnego wysiłku. To co charakteryzuje poczucie koherencji to globalna orientacja życiowa, wyrażająca stopień w jakim osoba ma dojmujące i trwałe &#8211; choć dynamiczne &#8211;<strong> poczucie, że to co nam się przydarza w trakcie życia jest przewidywalne</strong>, ustrukturalizowane i da się logicznie wyjaśnić. Po drugie <strong>świadomość, że jest się w posiadaniu zasobów</strong>, które pomogą nam skutecznie radzić sobie z trudami życia codziennego. Ostatni składnik poczucia koherencji, to <strong>traktowanie tego co przyniesie nam życie w kategoriach wyzwania </strong>oraz<strong> uznanie, że wysiłek i zaangażowanie są warte podjęcia</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Poczucie koherencji jest uwzględniane jako zmienna w wielu badaniach i najczęściej wyniki potwierdzają jego znaczenie dla zdrowia i dobrego samopoczucia. Dodatkowo udowodniono istotną rolę poczucia koherencji w minimalizowaniu zachowań ryzykownych, w tym używania substancji psychoaktywnych oraz w radzeniu sobie ze stresem. W porównaniu do osób o niskim poczuciu koherencji, <strong>osoby z wysokim nasileniem tej cechy rzadziej cierpią z powodu chorób somatycznych, depresji oraz bezsenności. Doświadczają mniej niepokoju, a ich ogólny poziom funkcjonowania jest wyższy. </strong>Poczucie koherencji warto wzmacniać już u dzieci poprzez dostosowywanie wymagań do możliwości dziecka oraz pozwalanie na samodzielne podejmowanie niektórych decyzji.</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><b>Optymizm</b></li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Pozytywne myślenie wydaje się być najważniejszym czynnikiem sprawiającym, że jesteśmy zadowoleni z siebie i naszego życia. Dzięki pozytywnemu myśleniu ludzie, którymi się otaczamy wydają się być tymi „na właściwym miejscu”, przyszłość rysuje się w kolorowych barwach, a my sami pomnażamy szczęście i czerpiemy z życia garściami. Jest to bardzo optymistyczny scenariusz, a skoro o optymizmie mowa, przyjrzyjmy się jego znaczeniu dla naszego zdrowia psychicznego.</p>
<p style="text-align: justify;">Zanim przejdziemy do optymizmu, warto pochylić się nad kontrowersyjną kwestią związaną z nurtem pozytywnego myślenia. W celu lepszego wczucia się w konstrukt optymizmu użyłem potocznego zwrotu „pozytywne myślenie”. Chciałbym jednak, aby traktować to pojęcie z dużą ostrożnością. Istnieje znacząca różnica między myśleniem pozytywnym (<a href="http://janjedrzejczyk.pl/7-najwiekszych-pulapek-pozytywnego-myslenia/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">zachęcam co przeczytania artykułu Jana Jędrzejczyka o pułapkach pozytywnego myślenia</a>), a czymś co w psychologii nazywa się zdrowym myśleniem, które jest bliższe rzeczywistości niż myślenie pozytywne. <strong>Podążając za założeniami psychologii poznawczej, im bliższe rzeczywistości jest nasze myślenie, tym zdrowsi jesteśmy</strong>. Dlatego proszę mieć na uwadze, że na potrzeby tego artykułu użyłem zwrotu pozytywne myślenie, ale to co się pod nim kryje, to właśnie sposób myślenia niezniekształconego, zgodnego z faktami, z rzeczywistością.</p>
<p style="text-align: justify;">Najciekawszą perspektywę rozumienia optymizmu i pesymizmu zaproponował, zajmujący się psychologią pozytywną Martin Seligman. Uważał, że to co odróżnia optymistów od pesymistów, to sposób interpretowania negatywnych i pozytywnych wydarzeń życiowych. <strong>Optymista zdarzenia negatywne postrzega jako zjawiska przejściowe, przytrafiające się tylko czasami i spowodowane czynnikami zewnętrznymi np. gorszym nastrojem lub chwilową niedyspozycją. Pesymista uzna niepowodzenie jako niekończącą się serię niefortunnych zdarzeń, które sam na siebie sprowadził i które odcisną swoje piętno na całym jego życiu.</strong> Jak wspomniałem wyżej również w zakresie zdarzeń pozytywnych optymiści i pesymiści wydają się reprezentować dwa zupełnie odmienne sposoby myślenia. Zasługi za osiągnięcie sukcesu optymista przypisze swoim osobistym właściwością (inteligencji, zaradności, charyzmie itp.). Pesymista na sukces zareaguje w znany nam wszystkim sposób: „<em>ojj tam&#8230; to był przypadek</em>” lub „<em>tamci byli słabsi</em>”. Generalnie zrobi wszystko, żeby nie zaburzyć często negatywnego obrazu siebie i nie uznać osiągnięć jako rezultat własnych starań i wewnętrznych właściwości. Żeby jeszcze umniejszyć wartości powodzenia, pesymista dojdzie do wniosku, iż jest to jednorazowe zrządzenie losu.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/12/szklanka1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-552 aligncenter" src="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/12/szklanka1.jpg" alt="szklanka1" width="500" height="286" /></a></p>
<p style="text-align: center;">Szklanka do połowy pełna czy pusta?</p>
<p style="text-align: justify;">Jakie znaczenie ma optymizm dla naszego zdrowia? Można by powiedzieć &#8211; zasadnicze! A na potwierdzenie tych słów przytoczę wyniki jednych badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Pittsburskiego w Pensylwanii na grupie stu tysięcy kobiet. W ciągu ośmiu lat trwania badania zanotowano odsetek zgonów o 23% (!) wyższy wśród kobiet o najbardziej pesymistycznym nastawieniu w porównaniu do kobiet o pozytywnym usposobieniu.</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><strong>Poczucie umiejscowienia kontroli</strong></li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Ostatnim zasobem osobistym, jest poczucie umiejscowienia kontroli. Twórca tej bardzo znanej koncepcji uważał, iż różnimy się pod względem interpretowania przyczyn zdarzeń, które się nam przydarzają. Teoria zakłada, iż istnieją dwa typy ludzi:<strong> internaliści – posiadający wewnętrzne poczucie kontroli, którzy żywią przekonanie, iż są kowalami własnego losu, że dzięki własnej determinacji i uporowi mogą osiągnąć zamierzone cele</strong>. Są też <strong>eksternaliści – odwrotnie do internalistów, posiadający zewnętrzne poczucie kontroli. Wychodzą z założenia, że nie mają wpływu na swoje życie, że to co im się przytrafia jest konsekwencją działania zjawisk będących poza ich świadomą aktywnością</strong>. Może to być bóg, przeznaczenie, karma itp.</p>
<p><a href="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/12/auto.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-553" src="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/12/auto.jpg" alt="Accident route de Lyons-la-Foret à Rouen" width="500" height="332" /></a></p>
<p style="text-align: center;">Co powiedziałby internalista a co eksternalista?</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Posiadając wewnętrzne poczucie własnej kontroli bierzemy odpowiedzialność za siebie, w tym za nasze zdrowie</strong>. Wiąże się to z podejmowaniem zachowaniem służących zdrowiu: uprawianie sportu, odpowiednia zdrowa dieta, unikanie alkoholu, papierosów itp. Oprócz tego osoby wewnątrzsterowne częściej korzystają z badań profilaktycznych.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Powszechność zasobów osobistych</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Jak wspomniałem na początku tego artykułu, <strong>zasobem osobistym może być wszystko. Warunkiem jest tylko wykorzystanie tego w celu zaspokojenia potrzeb lub realizacji celów</strong>. Dlatego lista możliwych zasobów osobistych jest nieskończenia długa. Oprócz wyżej wymienionych, <strong>często podkreśla się znaczenie duchowości, poczucia humoru, możliwości wyrażania emocji, wiedzy, inteligencji, zdrowego stylu życia, asertywności, dojrzałych mechanizmów obronnych, działań prospołecznych, realistycznego myślenia oraz wartości materialnych</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Mam nadzieje, że przedstawiona przeze mnie lista zasobów sprzyjających zdrowiu zmotywuje was do świadomego wykorzystywania tego potencjału. Na pewno niektóre osoby, w trakcie czytania, doszły do wniosku, że nie posiadają przynajmniej części opisanych zasobów. Zasoby są dobrodziejstwami wynikającym z naszych wcześniejszych doświadczeń, sposobu wychowania oraz temperamentu. Jeśli wychowywaliście się w niesprzyjających warunkach prawdopodobnie będziecie musieli włożyć trochę pracy, aby wykształcić w sobie pewne umiejętności służące zdrowiu. Niektórzy będą mogli osiągnąć to sami, a jeżeli macie z tym trudność pamiętajcie, że zmiana dokonuje się w interakcji z innymi ludźmi.</p>
<p style="text-align: justify;">Zadanie finansowane ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-407" src="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg" alt="npz_logo_rgb" width="499" height="174" /></a></p>
<hr />
<p style="text-align: right;">Data publikacji: 09.12.16</p>
<p style="text-align: right;">Autor: Maciej Jabłoński</p>
<p style="text-align: right;">Redakcja: Michał Stokwisz</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Materiały:</strong></p>
<ol>
<li style="text-align: left;">Bishop G.&#8221;Psychologia zdrowia&#8221;. 2000.</li>
<li style="text-align: left;">Poprawa R. &#8222;Zasoby osobiste w radzeniu sobie ze stresem&#8221; [w:] &#8222;Elementy psychologii zdrowia&#8221; (red.) G. Dolińska-Zygmunt. 2001.</li>
<li style="text-align: left;">Seligman M. &#8222;Optymizmu można się nauczyć&#8221;. 1995.</li>
</ol>
<p><strong>Źródła zdjęć:</strong></p>
<ol>
<li>Zdjęcie pierwsze, <a href="https://www.flickr.com/photos/51633081@N04/8191108242/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">szklanka.</a></li>
<li>Zdjęcie drugie, <a href="https://www.flickr.com/photos/38712296@N07/22796029658/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">samochód.</a></li>
<li>Zdjęcie główne, <a href="https://www.flickr.com/photos/gabepopa/14605341837" target="_blank" rel="noopener noreferrer">sznur.</a></li>
<li><a href="https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Licencja zdjęć.</a></li>
</ol>
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pozytywne interwencje &#8211; Czyli co robić, żeby dbać o zdrowie psychiczne</title>
		<link>https://terapiamasens.pl/pozytywne-interwencje-czyli-co-robic-zeby-dbac-o-zdrowie-psychiczne/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[terapiadmin2019]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Dec 2016 21:38:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://terapiamasens.pl/2016/12/06/pozytywne-interwencje-czyli-co-robic-zeby-dbac-o-zdrowie-psychiczne/</guid>

					<description><![CDATA[Ostatnio zastanawialiśmy się, dlaczego jedni ludzie są szczęśliwi a inni nie. Wiemy już, że poczucie szczęścia nie jest związane z ... <a class="cz_readmore" href="https://terapiamasens.pl/pozytywne-interwencje-czyli-co-robic-zeby-dbac-o-zdrowie-psychiczne/"><i class="fa fa-angle-right" aria-hidden="true"></i><span>Czytaj dalej</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Ostatnio zastanawialiśmy się, <a href="http://terapiapoludzku.org/dobre-zycie-dlaczego-jestesmy-lub-jestesmy-szczesliwi/#respond" target="_blank" rel="noopener noreferrer">dlaczego jedni ludzie są szczęśliwi a inni nie</a>. Wiemy już, że poczucie szczęścia nie jest związane z tajemniczymi mocami, niezwykłymi umiejętnościami czy wydarzeniami w życiu. <strong>Dobrostan nie jest również prostym skutkiem usuwania i zmniejszania przykrych emocji. Na poczucie szczęścia i kondycje psychiczną duży wpływ mają sami ludzie, ich styl życia, konkretne zachowania jakich się podejmują na co dzień</strong>. Przyjrzymy się zatem co możemy zmienić, żeby czuć się lepiej.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Pozytywne interwencje</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Martin Seligman psycholog światowej klasy przez długi czas zajmował się psychopatologią. Żmudnie wkładał pod lupę ludzkie słabości i trudności. Zawdzięczamy mu solidny podręcznik psychopatologii. Pewnego dnia jego kilkuletnia córka zarzuciła mu, że jest smutasem i mógłby się zmienić, ponieważ ona sama też, kiedyś taka była, ale już nie jest. Od tego momentu Seligman rozpoczął poszukiwania z drugiego bieguna. Zainicjował ruch psychologii pozytywnej, czyli empiryczne badania nad mocnymi stronami ludzi, zachowaniami, które warto rozwijać, aby uczynić życie szczęśliwszym. Od kilku lat naukowcy podejmują wysiłki, w tym obszarze psychologii i sprawdzają co może wspierać rozwój człowieka pod względem dobrostanu. Przy tej okazji należy dodać komentarz, że psychologia nie dzieli się na negatywną i pozytywną &#8211; jedna jest gorsza a druga lepsza. Nazwa psychologii pozytywnej wiąże się z pewną ideą, rodzajem podejścia do analizowanych zagadnień. Metody psychologiczne stworzone w celu leczenia i redukowania objawów zaburzeń psychicznych uzupełniają się z metodami sugerowanymi w psychologii pozytywnej. Można powiedzieć, że oba obszary wspierają się wzajemnie i są bliższe życia. Wyobraźmy sobie to na przykładzie. Czy jest możliwe, aby życie człowieka od narodzin do śmierci było beznadziejne? Oczywiście, że nie. To, czy jest możliwe, aby człowiek od narodzin do grobowej dechy doświadczał samych przyjemności? Też nie. Życie ludzkie jest bardzo zmienne, dynamiczne, łączy w sobie sprzeczności. Psychologia również dostrzega złożoność ludzkiej egzystencji i możliwych trudności, dlatego tworzone są zarówno techniki zmniejszające cierpienie jak i zwiększające dobrostan.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Samo się nie zrobi</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Całkiem spora część osób sądzi, że szczęście i życie jakiego pragną przychodzi samo. Można usiąść na kanapie i kiedyś, w niewyjaśnionych okolicznościach błogosławieństwo i chwała spłyną. Domyślamy się, że takie podejście raczej się nie sprawdza. To, że usiądę przy stole w kuchni nie oznacza, że na talerzu pojawi się obiad. Potrzebuję podjąć pewne kroki. Mogę zacząć od wybrania potrawy, później idę do sklepu po składniki, następnie przygotowuję je, gotuję itd. Zatem podejmuje działania. Tak samo jest w przypadku zachowań zwiększających poczucie szczęścia. <strong>Siła i zakres naszych efektów jest związana z wysiłkami jakie podejmujemy</strong>. Oprócz podjęcia działania warto wspomnieć o różnorodności. Wyobraźmy sobie, że w poniedziałek ugotowaliśmy pyszną zupę pomidorową. Ze smakiem opróżniamy kolejny talerz. Czujemy przyjemność z jedzenia, satysfakcję, że dobrze gotujemy. Czy jedząc zupę pomidorową w kolejnych dniach będziemy równie zadowoleni? Niestety nie. Ludzie przyzwyczajają się do przyjemnych rzeczy (efekt adaptacji hedonistycznej). Ciekawostką jest, że przykre emocje nie łagodnieją tak szybko i pomimo braku naszego intencjonalnego udziału będą nam doskwierać. Emocje przyjemne i pozytywne wraz z upływem czasu słabną, a zatem ważne jest szukanie sytuacji nowych, różnorodnych. Podsumowując, wspieranie szczęścia i dbanie o kondycję psychiczną wiąże się z podejmowaniem intencjonalnego działania, efekty są proporcjonalne do podjętych wysiłków oraz ważna jest różnorodność podejmowanych działań. Na zakończenie należy wspomnieć, że psychologia, psychoterapia oraz pozytywne interwencje nie powodują &#8222;cudownych&#8221;, &#8222;niezwykłych&#8221; zmian życiowych. Zdarza się, że media lub firmy oferujące warsztaty rozwojowe przedstawiają pozytywne interwencje psychologiczne jak &#8222;niezwykłe&#8221; metody zwiększania szczęścia. Należy zachować zdrowy rozsądek czytając materiały powołujące się na naukowe doniesienia i podane w sensacyjnej otoczce.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Co robić, żeby dbać o dobrostan i kondycję psychiczną </strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Przeprowadzono badanie, w którym zapytano uczestników co robią, aby poprawić swój nastrój, zwiększyć poziom energii, zmniejszyć napięcie, lęk oraz smutek. Uzyskane odpowiedzi wskazały takie obszary jak:</p>
<ol>
<li style="text-align: justify;"><strong>Podejmowanie aktywności fizycznej, społecznej lub poznawczej </strong>&#8211; W tej grupie każdy znajdzie coś dla siebie. Do aktywności fizycznej możemy wpisać trening sportowy (bieganie, pływanie, jazda rowerem), spacerowanie itp. Aktywność społeczna dotyczy działania na rzecz ludzi lub bycia wśród nich &#8211; czyli spotykanie się ze znajomymi, rodziną, podejmowanie wolontariatu, pomaganie innym, poznawanie nowych osób, uczestnictwo w stowarzyszeniach itp. Aktywności poznawcze, to działania, które stymulują nas umysłowo. W tej grupie znajdą się takie czynności jak czytanie książek, kino, teatr, słuchanie muzyki, rozwiązywanie krzyżówek, gry planszowe itp.</li>
<li style="text-align: justify;"><strong>Ograniczenie aktywności i odpoczynek</strong> &#8211; Odpoczynek jest równie ważny jak podejmowanie aktywności. Każdy z nas potrzebuje podładować swoje baterie i robi to na różny sposób. Niektóre osoby lubią medytować, zdrzemnąć się, zrobić trening relaksacyjny, obejrzeć serial leżąc w łóżku itp.</li>
</ol>
<p style="text-align: justify;">Istnieje wiele metod i technik, które powodują, że nasze życie staje się przyjemniejsze a kondycja psychiczna lepsza. Zanim zajmiemy się konkretnymi strategiami zapraszamy do pewnego zadania domowego. Zorganizujmy sobie notatnik lub skorzystajmy z komputera i zapiszmy w nim jak wygląda nasz typowy dzień. Poobserwujmy siebie, zapiszmy, jak wygląda rutynowy dzień. Następnie oceńmy czy sposób w jaki żyjemy jest dla nas wystarczająco satysfakcjonujący. Zastanówmy się czy są obszary, w których chcielibyśmy dokonać zmiany, czy są aktywności, których nie robimy a chcielibyśmy. Przyjrzyjmy się też czy robimy rzeczy, które nas nie wspierają, nie rozwijają a są po prostu złym nawykiem np.: przesiadywanie przy komputerze, nocne objadanie się słodyczami itp. W kolejnych krokach stańmy się architektami dobrego dnia. Jak wyglądałby nasz dzień gdybyśmy wprowadzili jedną zmianę zachowania, wprowadzili aktywność, której nam brakuje? Następnie wprowadźmy w życie nowe zachowanie, czynność. Wybierzmy nagrodę dla siebie za każdym razem, kiedy realizujemy nasz zmieniony plan dnia wzbogacony nową czynnością. Możemy wyobrazić to sobie na przykładzie. Katarzyna prowadzi dość stresujący tryb życia. Każdego dnia po powrocie do domu sięga po &#8222;coś słodkiego&#8221;. Postanowiła, że to zmieni i doszła do wniosku, że chciałaby zacząć ćwiczenia fizyczne. Na podstawie swoich możliwości uznała, że w tym miesiącu codziennie po powrocie do domu wykona kilka ćwiczeń fizycznych, co zajmie jej 5 min i sprawi, że napięcie jakiego doświadcza zmniejszy się.</p>
<p style="text-align: justify;">Zachęcamy do skorzystania z tej inspiracji i podjęcia własnych prób drobnych zmian w codziennej rutynie.</p>
<p style="text-align: justify;">Zadanie finansowane ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-407" src="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg" alt="npz_logo_rgb" width="499" height="174" /></a></p>
<hr />
<p style="text-align: right;">Autor: Michał Stokwisz</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Materiały: </strong></p>
<ol>
<li style="text-align: justify;">Kaczmarek, Ł. „Pozytywne interwencje psychologiczne. Dobrostan a zachowania intencjonalne”. 2016.</li>
</ol>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dobre życie. Dlaczego jesteśmy lub nie jesteśmy szczęśliwi?</title>
		<link>https://terapiamasens.pl/dobre-zycie-dlaczego-jestesmy-lub-nie-jestesmy-szczesliwi/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[terapiadmin2019]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Dec 2016 17:39:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://terapiamasens.pl/2016/12/04/dobre-zycie-dlaczego-jestesmy-lub-nie-jestesmy-szczesliwi/</guid>

					<description><![CDATA[Zagadnienie szczęścia i szczęśliwego życia to tematy, które krążyły w umysłach ludzi już setki lat wstecz. Współczesne doniesienia w obszarze ... <a class="cz_readmore" href="https://terapiamasens.pl/dobre-zycie-dlaczego-jestesmy-lub-nie-jestesmy-szczesliwi/"><i class="fa fa-angle-right" aria-hidden="true"></i><span>Czytaj dalej</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Zagadnienie szczęścia i szczęśliwego życia to tematy, które krążyły w umysłach ludzi już setki lat wstecz. Współczesne doniesienia w obszarze dobrostanu psychicznego mówią, że o jakości życia człowieka przede wszystkim decyduje, czy to życie jemu samemu podoba się.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Usunięcie cierpienia to nie wszystko</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Badania nad osobistym poczuciem dobrostanu rozpoczęto na początku XX wieku. Pomimo nieskomplikowanych metod &#8211; sondaże, kwestionariusze &#8211; dokonano ważnych odkryć. Okazało się, że<strong> uczucia przyjemne i nieprzyjemne nie są prostymi przeciwieństwami.</strong> Stało się to ważną wskazówką dla psychologów klinicznych, ponieważ tłumaczyło, dlaczego <strong>usuwanie bólu, lęku, smutku nie zawsze powodowało pojawienie się pozytywnego nastroju.</strong> Możemy wyobraź to sobie na przykładzie zaśmieconego ogrodu. To, że uprzątniemy ogród, nie oznacza, że będzie cieszyć oczy. Dobrze byłoby podjąć działania upiększające np.: zgrabić liście, przygotować ziemię, zasadzić kwiaty, krzewy itp. Porównując to do ludzkiego życia, można powiedzieć, że usunięcie źródła cierpienia (o ile to możliwe) nie zawsze spowoduje, że poczujemy się szczęśliwi, oprócz tego warto zacząć robić rzeczy, które będą sprawiać nam radość &#8211; metaforycznie mówiąc, zadbać o ogród, zasadzić kwiaty i krzewy, które nam się podobają. Można to przedstawić jeszcze inaczej. Wyobraźmy sobie śmiejące się dziecko. Czy podchodząc do dziecka, mówiąc mu &#8222;zacznij się śmiać?&#8221; spowodujemy radość? Nie do końca. Żeby pojawił się szczery uśmiech, potrzebny jest konkretny powód, bodziec, zdarzenie. Tak samo jest dobrym samopoczuciem, warto robić rzeczy, które sprawiają nam przyjemność i radość.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Skąd ludzie wiedzą, że są szczęśliwi?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Ludzie oceniający swoje życie pod względem szczęście korzystają z interesujących sposobów. Po pierwsze odwołują się do własnej definicji szczęścia, czyli do tego co dla nich ono oznacza. Ponadto biorą pod uwagę, czynniki sytuacyjne. Jak możemy się domyślać, każdy człowiek w swój indywidualny sposób dobiera te czynniki, różnie je ocenia pod względem ważności. Sprawdźmy to na przykładzie. Pytając ogrodnika, który lubi pracować w ogrodzie, czy jego życie jest szczęśliwe, pewnie usłyszymy odpowiedź twierdzącą. Sytuacja zmieni się, jeżeli ten sam ogrodnik usłyszy pytanie o radość z życia, kiedy jego syn będzie leżeć w szpitalu. Jeżeli rodzina jest dla niego ważna, to prawdopodobnie radość z życia tego dnia będzie oceniona niżej. Ponadto ogrodnik mówiący o zadowoleniu z życia będzie odwoływać się do innych elementów niż lekarz. <strong>Zatem ludzie oceniając stopień zadowolenia z życia, korzystają z różnych informacji na jego temat, biorą pod uwagę odmienne czynniki sytuacyjne, a także w różnym stopniu są podatni na wpływ swoich nastrojów i emocji.</strong> Zapewne wiele osób uzna powyższe wnioski za truizm, jednakże należy mocno podkreślić rolę myśli i uczuć. Możemy myśleć lub czuć, że nasze życie jest marne, ale w rzeczywistości ono takie nie będzie (<a href="http://terapiapoludzku.org/mysli-potrafia-zepsuc-humor-przyniesc-cierpienie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">warto odświeżyć lekturę o zniekształceniach poznawczych</a>). Drugą rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, to fakt, że zadowolenie z życia może być zmienne i nawet, jeśli dziś oceniamy je nisko, to globalnie &#8211; i być może w przyszłości &#8211; będzie ono całkiem niezłe. W pewnym sensie możemy mówić o dwóch rodzajach szczęścia i zadowolenia z życia:</p>
<ol>
<li style="text-align: justify;">Osoba ocenia konkretne elementy swojego życia biorąc pod uwagę chwilowe, bieżące poczucie szczęścia.</li>
<li style="text-align: justify;">Osoba dokonuje globalnej oceny swojego życia pod względem szczęścia i zadowolenia.</li>
</ol>
<p><span style="font-size: 12pt;"><strong>Szczęście w teorii</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">W badaniach naukowych znajdziemy sporo informacji na temat szczęścia. Teorie, które wyjaśniają ten fenomen możemy podzielić na trzy grupy: 1) koncepcje predyspozycji genetycznych i osobowościowych; 2) koncepcje zaspokajania potrzeb i osiągania celów; 3) teorie procesu lub działania. Pierwsze grupa mówi, że poczucie szczęście człowieka nie ulega zmianom i pod pewnym względem jest stałe w czasie. W tym ujęciu, to czy jesteśmy szczęśliwi czy nie zależy od naszych predyspozycji osobowościowych. Badacze sugerują, że ludzie mogą doświadczać różnych sytuacji życiowych, które powodują wahania w poczuciu dobrostanu w krótkim przedziale czasu. Mimo to, każda osoba po pewnym czasie wraca do swojego poziomu wyjściowego, który jest uwarunkowany biologicznie. Na podstawie badań bliźniąt oszacowano, że czynniki genetyczne w 40%-55% wpływają na to czy czujem się bardziej lub mniej szczęśliwi. Nie ulega wątpliwości, że czynniki genetyczne mają wpływ na życie człowieka, jednakże bardziej interesujące są dwa następne ujęcia, które pozwalają zwiększać poczucie szczęścia. Druga teoria mówi, że szczęście człowieka wiąże się z redukcją bólu oraz zaspokojeniem potrzeb biologicznych (np.: jedzenie) i psychologicznych (np.: potrzeba kontaktów z innymi ludźmi). Trzecia natomiast zwraca uwagę, że samo działanie przyczynia się do szczęścia. Wydaje się, że oba pomysły dobrze się uzupełniają. <strong>Zatem ludzie czują się szczęśliwi, dlatego że zaspokajają swoje potrzeby, zmniejszają napięcie i przykrości, wyznaczają konkretne cele, podejmują działania, żeby je zrealizować, a samo działanie i osiąganie celów również sprawia im przyjemność</strong>. Wyobraźmy sobie to na przykładzie. Mariusz czuje średnią satysfakcję z życia, czegoś w nim brakuje. Przypomina sobie, że w przeszłość trenował biegi w sztafecie. Postanowił, że w ciągu najbliższego roku przygotuje się do biegu na 10 km. Zdobył informacje dotyczące planu treningowego dzięki artykułom sportowym, zaplanował trzy sesje biegowe w tygodniu i zaczął biegać. Sam fakt, że miał cel spowodował, że łatwiej było mu określić konkretne działania, które potrzebował podjąć. Kolejny wzrost samopoczucia pojawił się, kiedy bieganie zaczęło sprawiać frajdę. Początkowo było mu trudno, jednakże z czasem jego kondycja poprawiała się. Bieganie stało się przyjemne. Następnie Mariusz zaczął szukać okazji do biegania z innymi osobami, poszukiwał nowych kontaktów, co umożliwiło mu czerpanie radości w innych obszarach życia &#8211; nawiązywanie nowych znajomości. Wyznaczenie sobie ciekawego, zgodnego z upodobaniami celu może skutkować wieloma pozytywnymi konsekwencjami, których nie przewidzimy siedząc na kanapie przed telewizorem lub na facebooku.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;"><strong>Dlaczego warto być szczęśliwym?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ludzie szczęśliwi cechują się większą aktywnością, pozytywnym nastawieniem do pracy oraz przejawiają więcej zachowań oraz cech, które są społecznie pożądane</strong>. Zwiększenie własnego poczucia szczęścia jest możliwe. Współczesne dociekania w zakresie psychologii pozytywnej skutkują tworzeniem konkretnych programów i interwencji zwiększających dobrostan. Inaczej mówiąc <strong>można nauczyć się być szczęśliwszym</strong>. Warto się nad tym zastanowić szczególnie dlatego, że popularny mit głoszący, że radość z życia zależy od wieku, płci, wykształcenia, dochodów nie potwierdza się. Po wielu badaniach, w różnych krajach okazało się, że te czynniki mają słaby lub umiarkowany wpływ na ocenę szczęścia.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Co robić, żeby być szczęśliwszym:</strong></p>
<ol>
<li style="text-align: justify;">Warto pogodzić się z faktem, że szczęście w życiu ma różne oblicza i różne odcienie. Myśląc o szczęściu fajnie jest odwołać się do swoich, osobistych przekonań, a nie do tego co jest promowane &#8211; tym bardziej nie polecamy porównywać swojego życia z życiem innych osób.</li>
<li style="text-align: justify;">Należy pamiętać, że szczęście w życiu jest czymś co się zmienia. Nasze myśli i uczucia mogą mocno wpływać na to, jak oceniamy życie. Jeżeli oceniamy je jako mierne, dobrze jest zadań sobie pytania: czy rzeczywiście ono takie jest? czy od zawsze tak było? może tylko dzisiaj? może jest całkiem niezłe tylko ja tak o nim myślę? może jest całkiem niezłe, ale czegoś ważnego w nim brakuje?</li>
<li style="text-align: justify;">Poczucie szczęścia w życiu słabo lub umiarkowanie wiąże się z wiekiem, płcią, wykształceniem, dochodem. Dobrostan bardziej łączy się z pozytywnym nastawieniem do świata, pogodnym usposobieniem, posiadaniem ważnych celów oraz bliskich więzi z innymi ludźmi.</li>
<li style="text-align: justify;">Pomimo tego, że niektóre badania wskazują, że poczucie szczęścia jest warunkowane genetycznie warto podejmować działania zwiększające radość z życia. Dobrze jest szukać inspiracji do zmian w literaturze i pogodnych relacjach z ludźmi. Podpatrując osoby szczęśliwe, zauważymy, że są one zadowolone nie tylko z samego faktu istnienia. Ludzie, których oceniamy jako radosnych podejmują konkretne działania np.: podróżują, spotykają się z przyjaciółmi, realizują pasje, w momentach kryzysu szukają wsparcia u innych itp.</li>
<li style="text-align: justify;">Ludzie szczęśliwi, to osoby, które wyznaczają cele i podejmują działania, żeby jej zrealizować. Oczekiwanie na impuls z &#8222;wszechświata&#8221;, brak pomysłu lub planu, wysokie oczekiwania względem siebie i świata mogą blokować działania. Warto zacząć od małych rzeczy, sprawdzać, testować, co nam się podoba a co nie. Wyobraźmy sobie dziecko, które początkowo udziela się w chórze, później pragnie tańczyć, następnie zaczyna przygodę z rysowaniem itd. Pomimo tego, że nie utrzymuje się długo w żadnej aktywności, to samo poszukiwanie jest dobrą ścieżką. Z czasem pojawi się konkretna rzecz, która zatrzyma uwagę dziecka na dłużej i być może zostanie z nim na stałe.</li>
<li style="text-align: justify;">Większe poczucie szczęścia możemy osiągnąć dzięki konkretnym zachowaniom, opisanym między innymi w interwencjach psychologii pozytywnej.(Następny wpis na blogu).</li>
<li style="text-align: justify;">Warto zaakceptować różnorodność uczuć. Uczucia smutku, złości, lęku są nam potrzebne, ponieważ informują, że coś ważnego dzieje się w naszym życiu. Bycie szczęśliwym człowiekiem zawiera w sobie zgodę na te uczucia, wyrażenie ich i podejmowanie działań, zmierzających do zatroszczenia się o siebie. Inaczej mówiąc satysfakcjonujące życie wiąże się z akceptacją przykrych uczuć, troską o siebie i szukaniem, tworzeniem okazji do przeżywania pozytywnych emocji.</li>
<li style="text-align: justify;">Przydatne jest sprawdzenie swoich myśli z rzeczywistością. Nie rzadko zdarza się, że umysł podpowiada nam coś, &#8222;wydaje się&#8221; nam, że nasze domysły mówią o faktach, a nie jest to prawda np.: Mariusz umówił się z Karoliną na wspólny bieg w parku. Karolina spóźnia się, ponieważ autobus, którym jechała utkwił w korku. Mariusz pomyślał, że Karolina już nie chce z nim biegać, bo jest mało interesujący. Wniosek jest oczywiście błędny. Oceniając rzeczywistość sprawdzajmy, czy nasze myśli &#8222;nie sklejają&#8221; się z faktami. Fakty i myśli często nie chodzą w parze.</li>
</ol>
<p style="text-align: justify;">Wiemy, że czytanie o lepszym życiu, o sposobach dochodzenia do niego jest ważne, jednakże równie istotne jest pokazanie tego na konkretnych przykładach. Zachęcamy do obejrzenia kilku inspirujących materiałów:</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><a href="https://www.ted.com/talks/cameron_russell_looks_aren_t_everything_believe_me_i_m_a_model#t-205057" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Modelka Cameron Russell mówi o powierzchowności urody i o tym jak w sześć sekund można zmienić zdanie na jej temat</a>.</li>
<li style="text-align: justify;"><a href="https://www.ted.com/talks/martin_seligman_on_the_state_of_psychology" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Martin Seligman, długo zajmował się psychopatologią, zmienił front i rozpoczął badania nad psychologią pozytywną, dobrym życiem.</a></li>
<li style="text-align: justify;"><a href="https://www.youtube.com/watch?v=ktjMz7c3ke4" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jacek Walkiewicz, psycholog, charyzmatyczny mówca, opowiada o dobrym życiu, którego istotą jest działanie.</a></li>
</ul>
<p>Zadanie finansowane ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.</p>
<p><a href="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-407" src="http://terapiapoludzku.org/wp-content/uploads/2016/11/NPZ_logo_RGB.jpg" alt="npz_logo_rgb" width="499" height="174" /></a></p>
<hr />
<p style="text-align: right;">Autor: Michał Stokwisz</p>
<p><strong>Materiały:</strong></p>
<ol>
<li>Czapiński J. &#8222;Psychologia pozytywna. Nauka o szczęściu, zdrowiu, sile i cnotach człowieka&#8221;. 2012.</li>
</ol>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
